Newsy
27.07.2026

[Betclic 1. Liga] Miedź Legnica - TSP 1:1

Niewiele zabrakło, by pierwszy mecz Podbeskidzia po powrocie do Betclic 1. Ligi zakończył się naszym zwycięstwem. Na gola Marcina Urynowicza Miedź zdołała jednak odpowiedzieć w samej końcówce regulaminowego czasu gry, aplikując piłkę do siatki w 89. minucie. Zdobyty punkt na terenie jednego z głównych kandydatów do awansu i traktowanie go w kategorii niedosytu potwierdza jednak drzemiące w zespole „Górali” ogromne aspiracje.

[PRZEBIEG RELACJI LIVE]

Od pierwszych minut spotkania inicjatywę próbowali przejąć gospodarze. Już w 2. minucie Kamil Antonik oddał pierwszy groźny strzał, który został zablokowany przez Sochania. Podbeskidzie odpowiedziało po kilkunastu minutach. Najpierw uderzenie Oskara Tomczyka zostało zablokowane, a chwilę później po akcji Klisiewicza nasz młodzieżowiec uderzył niecelnie. W 19. minucie "Górale" byli blisko objęcia prowadzenia – po strzale Wojciecha Słomki skutecznie interweniował Sydorenko, a dobitkę Biernata zablokowali obrońcy Miedzi.

Długimi fragmentami poniedziałkowy pojedynek był wyrównany i obfitował w mnóstwo walki w środku pola, czego efektem były choćby trzy żółte kartki pokazane jeszcze przed przerwą. W 34. minucie Podbeskidzie dopięło jednak swego. Po zagraniu piłki z autu, Oskar Tomczyk precyzyjnie dograł futbolówkę w pole karne, a Marcin Urynowicz skutecznym wykończeniem akcji poprzez efektowne uderzenie szczupakiem wyprowadził Bielszczan na prowadzenie.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale defensywa Podbeskidzia długo spisywała się bez zarzutu. Pierwszą groźniejszą sytuację stworzyli jednak "Górale", gdy strzał Sitka został zablokowany i zakończył się rzutem rożnym. Z czasem Miedź coraz mocniej naciskała, a kluczową postacią w naszej ekipie był Konrad Forenc. Bramkarz Podbeskidzia świetnie obronił między innymi mocne uderzenie rezerwowego Asiera Córdoby, a następnie popisał się kapitalną interwencją przy strzale Stanclika z najbliższej odległości, ratując swój zespół przed utratą gola.

Podbeskidzie również miało swoje okazje, by zamknąć spotkanie. Klisiewicz dwukrotnie zagroził bramce Sydorenki – najpierw po indywidualnej akcji przegrał pojedynek z bramkarzem, a później uderzył głową ponad poprzeczką. W 69. minucie próbował zaskoczyć golkipera gospodarzy efektownym strzałem z połowy boiska, zmuszając go do trudnej interwencji.

Gdy wydawało się, że komplet punktów pojedzie do Bielska-Białej, w 88. minucie Miedź doprowadziła do wyrównania. Myroslav Mazur zdecydował się na uderzenie z dystansu i pokonał Forenca, ustalając wynik spotkania na 1:1. Ostatecznie "Górale" wywożą z Legnicy jeden punkt. Choć pozostaje niedosyt po stracie prowadzenia w końcówce, zespół pokazał dobrą organizację gry i był bardzo blisko odniesienia cennego wyjazdowego zwycięstwa.

Miedź Legnica – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:1)

Mazur 89’ - Urynowicz 34’

Miedź: Sydorenko – Grudziński (K), Bochnak (77’ Norlin), Serafin (77’ Hajda), Fućak (70’ Córdoba), Stanclik, Jovicić, Szymoniak (70’ Maliszewski), Mazur, Petrović (84’ Noiszewski), Antonik

Podbeskidzie: Forenc (K) – Gach, Biernat, Sochań – Kolanko (63’ Hirosawa), Urynowicz (72’ Iwańczyk), Sewerzyński (79’ Smoliński), Słomka (63’ Takac), Sitek – Klisiewicz, Tomczyk (72’ Shykauka)

Żółte kartki: Szymoniak, Jovicić, Petrović (Miedź) – Gach (Podbeskidzie)

powrót do listy