Przed pierwszym gwizdkiem | TSP - Warta Poznań
Październikowe granie w Betclic 1. Lidze zakończymy domowym pojedynkiem z Wartą Poznań – innym z beniaminków, który niemalże od startu sezonu zakotwiczył w górnej połowie tabeli i śmiało można go nazywać jedną z rewelacji zaplecza Ekstraklasy.
Kibice „Zielonych” przeszli w ostatnich dwóch latach nieprawdopodobną huśtawkę nastrojów. Dość powiedzieć, że Warta jeszcze w pierwszej połowie 2024 roku występowała na poziomie PKO Ekstraklasy i wydawało się, że jest na dobrej drodze do wywalczenia utrzymania. Splot niefortunnych zdarzeń spowodował jednak, że po ostatnim meczu rozgrywek Poznaniacy spadli do „czerwonej strefy” i pożegnali się z najwyższą klasą rozgrywkową po czterech sezonach. Następnie Warta zaliczyła drugi spadek z rzędu, by na koniec kampanii 2025/2026 świętować szybki powrót na zaplecze elity dzięki zajęciu drugiego miejsca w Betclic 2. Lidze.
W Poznaniu wierzą więc, że to koniec „efektu jo-jo” i klub ustabilizuje swoją pozycję na co najmniej drugim poziomie rozgrywkowym, a pierwszą częścią sezonu 26/27 na razie zadają potwierdzenie tej teorii. Aktualnie podopieczni pochodzącego z naszego regionu Macieja Tokarczyka plasują się w tabeli na ósmym miejscu, mając na koncie 18 zdobytych punktów (o 4 więcej od Podbeskidzia). Ciekawostką jest jednak fakt, że o ile „Górale” pozostają najczęściej remisującą ekipą spośród wszystkich pierwszoligowców, tak Warta remisu nie zanotowała jeszcze ani jednego.
Największą siłą Warty wydają się być bardzo ofensywnie usposobione wahadła – Marcel Stefaniak oraz Jakub Apolinarski mają już na swoim koncie sześć zdobytych goli oraz cztery asysty. Dodatkowo – szczególnie na starcie sezonu – świetną formą imponował napastnik Mateusz Stanek, który zdążył czterokrotnie wpisać się na listę strzelców oraz zanotować cztery ostatnie podania. Aktualnie skuteczniejszą ofensywę od poznańskiego zespołu posiada jedynie Polonia Bytom oraz Lechia Gdańsk, więc przed „Góralami” nie lada wyzwanie, by ją powstrzymać.
Wiadomo już teraz, że w sobotnie popołudnie będziemy musieli poradzić sobie bez środkowego obrońcy Arkadiusza Kasperkiewicza, który podczas ostatniego meczu ze Stalą Rzeszów obejrzał czwartą żółtą kartkę. Na baczności z kolei muszą się mieć Lucjan Klisiewicz oraz Oskar Sewerzyński, którzy są o jeden kartonik od jednomeczowego zawieszenia. Jeśli zaś chodzi o kwestie zdrowotne, wciąż z gry wyłączeni są Oskar Tomczyk i Maksymilian Sitek. Ich powrót do gry po przebytych urazach planowany jest na okres po listopadowej przerwie reprezentacyjnej. Coraz częściej podczas treningów oglądamy natomiast Krzysztofa Kolankę, który już podejmuje ćwiczenia biegowe.
Pomijając powstałe osłabienia, nastroje w zespole TSP wydają się być wyjątkowo dobre po ostatniej kolejce. „Górale” wręcz w fenomenalny sposób zdołali odrobić straty w pojedynku ze Stalą, zdobywając dwie bramki odpowiednio w 88. i 90. minucie. Zwycięstwo nad Rzeszowianami było o tyle cenne, gdyż niemalże cały dół tabeli zapunktował, a wygrana pozwoliła nam odskoczyć od strefy spadkowej. Jak zapowiadał jednak trener Marcin Włodarski na pomeczowej konferencji prasowej, zespół będzie chciał pójść za ciosem i wierzymy w to, że seria świetnych wyników w Bielskiej Twierdzy będzie tylko kontynuowana.
Przed nami 18. pojedynek z Wartą Poznań, a historia dotychczasowych starć sięga 2007 roku. Pierwszy mecz z „Zielonymi” rozegraliśmy również na zapleczu Ekstraklasy, ale w sezonie 2007/2008 – wówczas TSP pokonało na wyjeździe Wartę 2:0, a na listę strzelców wpisał się Paweł Żmudziński oraz Mariusz Sacha.
Łącznie w pojedynkach z drużyną z Poznania odnieśliśmy osiem zwycięstw, jeden remis oraz ponieśliśmy osiem porażek, bilans bramkowy wynosi natomiast 28-24 na korzyść Bielszczan. Ostatni pojedynek z kwietnia br. miał dla nas szczególny charakter, gdyż wyjazdowy triumf 2:1 rozpoczął marsz w stronę strefy barażowej, zajęcia w niej czwartego miejsca i wreszcie wywalczenia upragnionego awansu.
Niech zatem kolejny akt rywalizacji z Wartą dostarczy nam równie wiele powodów do radości, a jeśli chcecie wesprzeć TSP swoim dopingiem w Bielskiej Twierdzy, bilety na dzisiejszy mecz wciąż są do nabycia na stronie bilety.tspodbeskidzie.pl. Od 13:30 do Waszej dyspozycji będą trzy kasy biletowe od strony ulicy Żywieckiej oraz Rychlińskiego. Pół godziny później otwieramy z kolei bramy stadionu, punkty gastronomiczne, strefę rozrywki oraz sklep kibica, znajdujący się przy sektorze 15D. Więcej szczegółów tradycyjnie w przygotowanym Informatorze.
Przebieg sobotniej rywalizacji przy Rychlińskiego będzie można śledzić w ramach Multi1Ligi na antenie TVP 3, a równocześnie wraz z naszym meczem transmitowane będą spotkania Lechii Gdańsk z Unią Skierniewice oraz Miedzi Legnica z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Pełna transmisja będzie natomiast dostępna w aplikacji mobilnej oraz na stronie sport.tvp.pl, a mecz skomentują dla Was Aleksander Roj i Robert Podoliński. Ponadto przygotujemy dla Was pisemną relację LIVE na naszej stronie internetowej i klubowych social mediach, a także skrót wideo najważniejszych boiskowych wydarzeń.
Pamiętajcie też, że ten oraz pozostałe mecze Podbeskidzia można obstawiać u naszego sponsora - legalnego polskiego bukmachera BETTERS.
[ZAREJESTRUJ SIĘ W BETTERS]
__
BETTERS to legalny polski bukmacher. Gra u nielegalnych podmiotów grozi odpowiedzialnością prawną.