Newsy
04.07.2026

[SPARING] Zagłębie Sosnowiec - TSP 2:2

Za „Góralami” pierwsze sparingowe przetarcie w letnim okresie przygotowawczym. Podopieczni Marcina Włodarskiego zremisowali w Sosnowcu z miejscowym Zagłębiem 2:2, a na listę strzelców po naszej stronie wpisali się Oskar Sewerzyński oraz Krzysztof Twardosz.

Spotkanie na Stadionie Ludowym zaczęło się dla "Górali" w najgorszy możliwy sposób. Nieporozumienie w szeregach naszej defensywy wykorzystał Jewgienij Shikawka, który najpierw został sfaulowany w szesnastce przez Szymona Brańczyka, a następnie chwilę później sam wymierzył sprawiedliwość po strzale z rzutu karnego. Bielszczanie nie zrazili się jednak takim obrotem spraw i od tego momentu znacznie częściej przebywali na połowie Zagłębia, posiadali optyczną przewagę, ale długo brakowało nam skuteczności.

Ofensywny impas przełamał dopiero środkowy pomocnik Oskar Sewerzyński, który otrzymał piłkę w okolicach 18 metra i oddał mocny strzał w stronę dalszego słupka. Piłka wylądowała w bocznej siatce i tym samym Oskar świetnie zwieńczył swój nieoficjalny debiut w czerwono-biało-niebieskich barwach. Wynik do przerwy mógł być dla nas jeszcze korzystniejszy, ale szybkiej kontry w wykonaniu TSP nie zdołał zwieńczyć Lucjan Klisiewicz, który w decydującym momencie przegrał pojedynek sam na sam z Dawidem Kudłą.

Przed drugą połową w naszej drużynie doszło do dziewięciu zmian, a na murawie spośród grających wcześniej zawodników pozostali jedynie Bartosz Martosz i Kacper Smoliński. Szanse gry otrzymali m.in. piłkarze naszej II drużyny – Piotr i Krzysztof Twardosz oraz pomocnik Filip Małkowski.

Po zmianie stron okazji na kolejne gole nie brakowało. Bardzo bliski wyprowadzenia nas na prowadzenie był choćby Bartosz Bieroński, ale piłka po jego mierzonym strzale zatrzymała się na słupku, a dobitka Kacpra Smolińskiego była wyraźnie niecelna. Niedługo później „Biero” wcielił się w rolę asystenta, gdy wystawił piłkę do Krzysztofa Twardosza, a ten zdecydował się na strzał bez przyjęcia. Futbolówka odbiła się jeszcze od interweniującego defensora gospodarzy i wpadła do siatki. Kilka minut po bramce na 1:2 mogliśmy właściwie zamknąć mecz, gdy Martosz został sfaulowany w polu karnym, a do jedenastki podszedł Marcin Biernat. Bramkarz Kacper Siuta wyczuł jednak intencje strzelającego i sparował piłkę, uniemożliwiając też próbę dobitki.

Ta niewykorzystana okazja zemściła się na nas blisko dwadzieścia minut później, gdy napastnik Zagłębia Iwo Kupidura wdarł się w nasze pole karne i umieścił futbolówkę obok próbującego interweniować Konrada Forenca.

Tym samym nasz pierwszy mecz kontrolny zakończył się remisem, a kolejna sparingowa rywalizacja odbędzie się już w najbliższy wtorek w Dankowicach. Naszym rywalem będzie Banik Ostrawa B, a pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na godzinę 11:00.

Zagłębie Sosnowiec – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1)

Shikawka 4’ (rzut karny), Kupidura 76’ – Sewerzyński 37’, K. Twardosz 59’

Podbeskidzie (I połowa): Brańczyk - Gach, Sochań, Majsterek - Pietraszkiewicz, Urynowicz (K), Sewerzyński, Smoliński, Sitek - Klisiewicz, Martosz

Podbeskidzie (II połowa): Forenc (K) - Kasperkiewicz, Biernat, P. Twardosz - Hirosawa, Takac, Iwańczyk, Smoliński (73’ Martosz), Bieroński - K. Twardosz, Martosz (65’ Małkowski)

Żółte kartki: Gogół (Zagłębie) – K. Twardosz (Podbeskidzie)

powrót do listy