[Fortuna 1 Liga]: Bruk-Bet - Podbeskidzie

Kibice, a i z pewnością również zawodnicy Podbeskidzia nie ochłonęli jeszcze po sobotnim zwycięstwie w Olsztynie a już musieli rozgrywać zaległą 19. kolejkę Fortuny 1 Ligi. Zespół trenera Brede wybrał się walczyć o kolejne wyjazdowe punkty do Niecieczy, aby zmierzyć się z popularnymi ,,Słoniami", Bruk-Bet Termaliką. Było to zarazem pierwsze spotkanie tych drużyn na nowym, zmodernizowanym w 2015 roku stadionie - wcześniej tuż przed oddaniem tego obiektu obie ekipy spotkały się w Mielcu.
Pierwsi groźną szansę w meczu stworzyli sobie gospodarze. Piłkę z prawej strony dorzucił Kalisz, a w polu karnym niepewnie interweniował Wiktorski, jednak w porę zaasekurował go Bougaidis i oddalił zagrożenie. Po tej akcji lekką inicjatywę przejęli zawodnicy trenera Kaczmarka. Starli się oni szybciej rozgrywać piłkę i przekazywać ją do bocznych sektorów, z których to jednak dogrania pozostawiały jednak wiele do życzenia. Po chwili niedokładności w grze obu ekip do głosu doszli goście, i mogło się to od razu zakończyć się bramką. Chopi zapoczątkował akcję w środku boiska mijając trzech zawodników, dograł do Oleksego, a ten z kolei do Kostorza. Młody pomocnik Górali po ziemi wstrzelił futbolówkę w pole karne. tuż przed bramką czyhał już Gandara, który nie dosięgnął piłki, a gdyby to się udało niechybnie posłałby ją do pustej bramki.

W odpowiedzi to gospodarze bardzo niebezpiecznie w ciągu minuty zagrozili bramce Fabisiaka a konkretnie Roman Gergel. Słowacki napastnik dwukrotnie, wpierw po dograniu Kiełba a później Mikovicia ostemplował poprzeczkę i słupek. Przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę sytuację na zdobycie gola miał jeszcze Sabala, ale ostatecznie do szatni schodziliśmy przy wyniku 0:0. 

Odwrotnie do początku pierwszej odsłony meczu to goście stworzyli pierwsi okazję strzelecką. Wybitą piłkę przed pole karne wyłuskał Guga, który był dziś bardzo dobrze dysponowany. Gruzin mocnym plasowanym strzałem zmusił do  interwencji Trelę, który po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Dłużny swojemu koledze po fachu nie chciał być Fabisiak i kilka chwil później to on popisał się fenomenalną paradą zatrzymując strzał Kiełba. W 67 minucie na boisku pojawił się Florin Purece, a jedna z pierwszych akcji Rumuna od razu zakończyła się bramką. Purece przed polem karnym rozegrał piłkę z Kiełbem i nie dał szans na skuteczną interwencję Fabisiakowi. Po utracie bramki nasi zawodnicy ruszyli zdecydowanie do odrabiania strat posyłając na połowę rywali nawet naszych stoperów, w końcówce na boisku pojawił się drugi napastnik Grzegorz Goncerz, jednak nawet zwiększenie liczby zawodników atakujących nie przyniosło oczekiwanego skutku i gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - TS Podbeskidzie 1:0 (0:0)

Bramka: 81' Purece

żółte kartki: Skóraś, Kupczak - Sabala, Rzuchowski

Bruk-Bet: Trela – Sadzawicki, Szarek, Grzelak, Miković, Kalisz (46'Skóraś), Kupczak, Wlazło, Jovanović (70' Purece), Kiełb (88' Szeliga), Gergel

Podbeskidzie: Fabisiak – Modelski, Wiktorski, Bougaidis, Oleksy – Kostorz (58' Kozak), Palavandshvili (85' Goncerz) , Rzuchowski, Płacheta (76' Mystkowski) – Gandara – Sabala

MENU