Newsy
20.10.2018

[Fortuna 1 Liga]: TSP - Chojniczanka

Podbeskidzie – Chojniczanka 2:1 (1:0)

Bramki: 14’ Płacheta, 48’ Oleksy – 73’ Danielewiczżółte kartki: Gandara, Kostorz - GrzelczakPodbeskidzie: Fabisiak - Oleksy, Bougaidis, Wiktorski, Modelski - Sierpina (90' Bąk), Guga, Rzuchowski, Płacheta (79’ Kozak) – Gandara (70’ Kostorz) - SabalaChojniczanka: Janukiewicz - Kobryń, Michalski (46’ Drozdowicz), Wołąkiewicz, Pietruszka (K) - Sylwestrzak, Danielewicz, Paprzycki, Foszmańczyk (66’ Trochim), Przybecki (46’ Piotrowski) – Grzelczak
Przed meczem z Chojniczanką interesujące były przede wszystkim  historie trenerów – Krzysztof Brede do Bielska-Białej przyszedł tuż po zakończeniu pracy w Chojnicach. Na ławce trenerskiej Chojniczanki zasiadł po raz drugi po powrocie Maciej Bartoszek, a jego asystentem jest Piotr Tworek, znany z pracy w Bielsku-Białej, gdzie był asystentem trenera Ojrzyńskiego. 
Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego Gąsiorowskiego na pierwszy plan wyszły poczynania piłkarzy. 
Po rzucie wolnym z narożnika boiska piłka trafiła do Przemysława Pietruszki, który złożył się do strzału z ok 20 metrów, a że huknąć z dystansu potrafi to kibice Górali jeszcze pewnie pamiętają, bo jeszcze jako zawodnik popisał się fantastycznym strzałem w meczu z Lechem Poznań. Tym razem tak soczyste uderzenie na szczęście mu nie wyszło, piłka trafiła pod nogi obrońców, którzy rozpoczęli kontratak. Piłkę przejął Łukasz Sierpina, popędził z nią pod pole karne Chojniczanki, wrzucił w kierunku Płachety, ale obrońcy uprzedzili zawodnika TSP i wybili piłkę. 
Parę minut później akcja tej dwójki już przyniosła powodzenie – Sierpina pociągnął piłkę pod linię końcową, dośrodkował w kierunku Sabali, Łotysz nie miał miejsca, aby oddać strzał, piłka trafiła pod nogi Płachety, który potężną bombą posłał piłkę w okienko bramki Janukiewicza!
Prowadzenie jedną bramką nie zadowoliło bielszczan, którzy w dalszym ciągu nacierali na bramkę gości. W ciągu kilkunastu minut po pierwszym trafieniu Podbeskidzie miał jeszcze dwie okazje, uderzał Gandara i Płacheta, ale zabrakło im precyzji strzału, bo oba uderzenia były zablokowane. 
Z czasem gra się wyrównała, ale nadal akcje Chojniczanki kończyły się daleko przed bramką Podbeskidzia. Ciekawą dwójkową próbę przeprowadzili Foszmańczyk z Grzelakiem, obaj atakowali przeciwko czwórce obrońców, ale mimo to zakończyli akcję strzałem – zaznaczmy jednak, że bardzo niecelnym. Równie nieudane było uderzenie Danielewicza z 38 minuty, który posłał piłkę wysoko ponad bramką. 
Drugą połowę bielszczanie rozpoczęli idealnie! Dośrodkowanie Sierpiny z rzutu rożnego trafiło na głowę Pawła Oleksego, który pokonał Janukiewicza! 2:0 na początku drugiej połowy! Zupełnie nie tak wejście w drugą część meczu wyobrażał sobie zapewne trener Bartoszek, który w przerwie dokonał dwóch ofensywnych zmian.
W 67 minucie powinno być już 3:0, Sierpina oddał na skrzydle piłkę do obiegającego go Modelskiego, który dograł na 13 metr do Sabali. Łotysz uderzył precyzyjnie, bez przyjęcia, ale pomylił się o naprawdę niewiele.
W 73 minucie Chojniczanka zdobyła bramkę kontaktową, choć nic tego nie zapowiadało. Szybką kontrę przeprowadził Piotrowski, który dograł tuż przed bramkę do Danielewicza, a ten zdołał uprzedzić Fabisiaka i posłał piłkę do bramki. 
Goście zaatakowali, bo poczuli, że remis, który wydawał się nieosiągalny, stał się możliwy. Bliski ostudzenia zapału zawodników z Chojnic był Rzuchowski, który pięknie uderzył sponad 20 metrów, ale piłka zamiast wpaść do bramki odbiła się od słupka i wyszła w boisko.
Zespół gości do samego końca dążył do wyrównania, ale trzy punkty zostały w Bielsku-Białej.
powrót do listy

Następny mecz

Następny mecz

Fortuna 1 Liga 2019/2020 - Kolejka 14

VS

19.10.2019, godz: 18:00, Stadion Miejski w Bielsku-Białej