[I liga]: Ruch - TSP 0:2

Górale wygrywają w Chorzowie! Dwie bramki strzelone i, po raz trzeci w tej rundzie, czyste konto, dały trzy punkty.


Pierwszy raz w rundzie wiosennej zawodnicy bielskiego Podbeskidzia mieli okazje zaprezentować swoje umiejętności w meczu wyjazdowym, rywalem była ekipa chorzowskiego Ruchu. Po ostatnich dwóch spotkaniach przed bielską publicznością, w których zespół trenera Noconia zdobył cztery punkty, mimo dzisiejszych bardzo trudnych, mroźnych warunków, piłkarze przystępowali do meczu w optymistycznych nastrojach. W porównaniu do ostatniego spotkania w barwach Górali doszło do jednej zmiany, Łukasza Hanzela zastąpił Dimitar Iliev. Pomocnik Górali nie mógł wystąpić z powodu przekroczenia limitu żółtych kartek. 

Mecz rozpoczęli chorzowianie i już w 6 minucie mieli pierwszą klarowną okazje po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Walskiego. W 17 minucie idealną okazję na prowadzenie stworzyli sobie piłkarze Podbeskidzia. Z prawej strony boiska piłkę w pole karne wrzucał Kozak, tą po strzale Ilieva z najbliższej odległości obronił Bankov, następnie spadła pod nogi Sabali, lecz ten przestrzelił ponad bramką. Zaledwie trzy minuty później piłkarze Podbeskidzia postawili na swoim, rzut wolny wykonywał Sierpina, piłka spadła pod nogi  Malca, ten zagrał piłkę do Sabali, który z najbliższej odległości otworzył wynik meczu. W 27 minucie do głosu doszli Niebiescy, którzy wykonywali rzut rożny, piłkę na aut wybił na szczęście Guga. Kolejną dobrą okazję piłkarze Ruchu mieli w 31 minucie, piłkę z lewej strony dośrodkowywał Kotus, a z pierwszej piłki zbyt lekko uderzał Przybecki. W 40 minucie świetne podanie od Gugi otrzymał Sabala lecz podczas dryblingu z piłkarzem z przeciwnej drużyny stracił piłkę. Dwie minuty później po indywidualnej akcji z lewej strony boiska dośrodkował Sierpina, piłkę strącił Sabala i wpadła do bramki, lecz gol nie został uznany, ponieważ Łotysz znalazł się na spalonym, a za faul na zawodniku Podbeskidzia podczas tej akcji został ukarany żółtym kartonikiem Kotus. W pierwszej połowie więcej klarownych sytuacji stworzyło bielskie Podbeskidzie, a wynik 0:1 był do przerwy jak najbardziej sprawiedliwy. 

Już w pierwszych minutach drugiej połowy Górale stworzyli sobie kilka dogodnych okazji, a w 50 minucie po dośrodkowaniu przez Sierpinę najwyżej w polu karnym wyskoczył Bougaidis, który strzałem głową zdobył gola. Chwilę później doświadczony obrońca ofiarnie uratował Podbeskidzie przed stratą gola przyjmując na siebie silny strzał gospodarzy. W 56 minucie kolejną okazję stworzyli sobie bielszczanie, z prawej strony piłkę podawał do nadbiegającego Ilieva, ten jednak uderzył minimalnie niecelnie. 3 minuty później kolejną akcję przyjezdnych przerwał Kowalczyk, który został ukarany żółtą kartką. Przez parę kolejnych minut inicjatywę przejęli piłkarze Ruchu, którzy utrzymywali się dłużej przy piłce, jednak po wykonywanym rzucie rożnym piłkę przejęli gracze z Bielska-Białej, którzy próbując gry z kontry zostali sfaulowani, a kartkę zobaczył były gracz Podbeskidzia Jakub Kowalski. Kolejne minuty były pod dyktando Chorzowian, a Podbeskidzie musiało grać z kontry. Po przerwie na boisku pojawił się Wojciechowski, który miał trzy stuprocentowe okazje do strzelenia bramki. Najlepsza była w 76 minucie, kiedy bez opieki znalazł się w polu karnym bielszczan i jakimś cudem w ostatniej chwili piłkę na rzut rożny wybił Bougaidis. W ostatnich minutach meczu obraz gry nie uległ zmianie i Górale dowieźli dwubramkowe prowadzenie do końca tego spotkania, pomimo ataków gospodarzy nie stracili po raz trzeci w tej rundzie bramki.

Ruch Chorzów – TS Podbeskidzie Bielsko – Biała 0:2 (0:1)

Bramki: 20’ Sabala, 50’ Bougaidis

Żółte kartki: Kotus, Kowalczyk, Kowalski - Chmiel, Oleksy

Ruch Chorzów: Bankov - Kowalski, Kowalczyk, Marković (85’ Balicki), Kotus, Trojak, Urbańczyk, Walski, Posinković (46’ Wojciechowski), Przybecki (64’ Melo), Majewski

Podbeskidzie: Leszczyński – Modelski, Malec, Bougaidis, Oleksy – Kozak (88’ Wiktorski), Rakowski, Guga, Sierpina – Iliev (71’ Chmiel) – Sabala (84’ Kostorz)

MENU