Newsy
30.06.2018

[Sparing]: Podbeskidzie - Viitorul

Drugi sparing w tym okresie przygotowawczym zespół Podbeskidzia rozgrywał z rumuńskim Viitorulem Konstanca, czwartym zespołem swojej ligi w minionym sezonie. W wyjściowym składzie bielszczan wystąpił Dominik Jończy, który dzień wcześniej został wypożyczony z Zagłębia Lubin. On wraz z Mavroudisem Bougaidisem stanowił parę stoperów od pierwszej minuty. Przebywający w Kielcach na zgrupowaniu zespół z Rumunii szybko zaatakował i już w trzeciej minucie po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi zawodnika Viitorulu, który bez namysłu huknął. Po uderzeniu piłką jak rażony piorunem padł „Bouga”, ale strzał zablokował. Przy dobitce już defensywa Podbeskidzia była bezradna i Fabisiak został zmuszony żeby wyjąć piłkę ze swojej bramki. W 13 minucie Fabisiak efektownie wybił piłkę po sprytnym strzale jednego z rywali, który próbował zaskoczyć go lobem w długi róg. 
Pierwszy kwadrans przebiegał pod dyktando Rumunów, bielszczanie pierwsza sytuacje stworzyli sobie w 14 minucie. Wtedy to Kozak dostał podanie od Sierpiny i z pierwszej piłki oddał strzał z 12 metrów. Strzał sprawił spore problemy bramkarzowi Viitorulu, ale na raty udało mu się go obronić. Znacznie pewniejszą interwencją popisał się dwie minuty później przy strzale Rakowskiego zza pola karnego, ale na plus bielskiej drużyny można zapisać przejęcie inicjatywy i stworzenie dwóch dobrych okazji do oddania strzału. Najlepszą sytuację miał Kostorz, któremu w 19 minucie wyłożył piłkę Kozak. „Kosta” nabiegł zbyt szybko na piłkę przez co podanie dostał nieco za plecy i nie zdołał oddać precyzyjnego strzału. Bramkarz rywali miał dużo szczęścia w tej sytuacji.
Kostorz za niewykorzystaną sytuację zrehabilitował się wypracowując rzut karny, przyjął piłkę w polu karnym, a rywal przekroczył przepisy próbując powstrzymać go od oddania strzału. Sędzia nie wahał się wskazując na jedenasty metr, gdzie już za chwilę piłkę ustawiał Valerijs Sabala. Łotysz strzelił w prawy bok patrząc od bramki i dokładnie tam ruszył też bramkarz Viitorulu. Golkiper piłkę odbił, ale tak niefortunnie, że wróciła ona pod nogi Sabali i ten spokojnie dopełnił dzieła.Niestety, już minutę później Viitorul odpowiedział bramką. Płaski strzał z ok 16 metrów zaskoczył Fabisiaka i zespół z Rumunii znów wyszedł na prowadzenie. Bielszczanie próbowali jeszcze przed przerwą wyrównać, a najlepszą sytuację do tego miał Sierpina, który dostał już w polu karnym podanie od Kostorza, ale strzał kapitana Podbeskidzia trafił wprost w ręce golkipera Viitorulu.
Trudniejsze zadanie miał w ostatnich minutach pierwszej połowy Fabisiak, który powstrzymał kontratak Viitorulu, ładnie rozegrany już w polu karnym Podbeskidzia. Bramkarz TSP wygrał sytuacje sam na sam z rywalem i uratował swój zespół od straty trzeciej bramki.W drugiej połowie trener Brede zrobił kilka zmian w składzie, wprowadził m.in. dwóch zawodników testowanych. Oprócz tego w miejsce Jończego wszedł Komor, również przebywający na testach, pierwszy mecz w TSP zagrał też Jakub Bąk. W tej połowie to Podbeskidzie więcej atakowało i dłużej utrzymywało się przy piłce, i to przyniosło efekty. Łukasz Sierpina zszedł z piłką do środka, gdzie zahaczył go rywal. Jako, że było to w polu karnym to sędzia po raz drugi w tym meczu podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Adrian Rakowski, który posłał piłkę precyzyjnie, tuż obok słupka i ponownie mieliśmy wyrównanie stanu meczu. Tego spotkania do udanych nie zaliczy Guga Palavandishvili, który spędził na boisku ledwie 10 minut, w tym czasie ostro zaatakował rywala i arbiter wykluczył go z dalszej gry czerwoną kartką. Mimo to Podbeskidzie nie grało w osłabieniu, w miejsce Gruzina wszedł na boisko ponownie Miłosz Kozak
Bielszczanie mieli w tej części gry więcej sytuacji do zdobycia bramek, brakowało jednak zdecydowania w wykończeniu ich. Skuteczni, choć nieco szczęśliwie, byli za to Rumuni, którzy w ostatnich minutach zdobyli trzecią bramkę i ostatecznie zwyciężyli w meczu 3:2.Podbeskidzie – FC Viitorul Konstanca 2:3 (1:2)Bramki: 27’ Sabala, 57’ Rakowski (karny) -  3’, 28’, 89’Podbeskidzie Bielsko-Biała: I połowa: Fabisiak - Modelski, Bougaidis, Jończy, Moskwik - Kostorz, Rakowski, Wiktorski, Sierpina - Kozak - Sabala II połowa: Leszczyński – Jaroch, Bougaidis, Komor, Moskwik – Bąk, Rakowski (60’ Guga, 69’ Kozak), zaw. testowany, Sierpina – Kostorz (66’ Drabik), zaw. testowany  
powrót do listy

Następny mecz

Następny mecz

Fortuna 1 Liga 2019/2020 - Kolejka 14

VS

19.10.2019, godz: 18:00, Stadion Miejski w Bielsku-Białej