[SPARING]: TSP - Piast

Na dwa tygodnie przed startem rozgrywek ligowych Podbeskidzie zmierzyło się z wymagającym przeciwnikiem – Piast Gliwice, 14. zespół Ekstraklasy w poprzednim sezonie poważnie potraktował grę kontrolną w Dankowicach i wystawił skład znany z boisk Ekstraklasy.

Trener Brede od pierwszej minuty pozwolił grać dwóm nowym Góralom – bielscy kibice, którzy wybrali się do Dankowic mogli zobaczyć w akcji Dominika Jończego, oraz Jakuba Bąka, a w drugiej połowie również Grzegorza Goncerza, Chopiego – czyli Roberto Gandarę oraz ostatni nabytek bielszczan Przemysława Płachetę. 

Mecz w pierwszej połowie był wyrównany, obie drużyny miały sytuacje podbramkowe, ale lepszą skutecznością wykazali się goście .W 29 minucie Mak strącił głową piłkę wstrzeloną w pole karne i po raz pierwszy pokonał Rafała Leszczyńskiego. Tym zagraniem pomocnik Piasta zrehabilitował się za zmarnowaną sytuację sprzed kilku minut, kiedy to wybiegł sam na sam z bramkarzem Górali i posłał piłkę wysoko ponad bramką. Jeszcze wcześniej Dziczek uderzał z ok 18 metrów, ale Leszczyński odbił piłkę zmierzającą tuż przy słupku jego bramki. Swoimi umiejętnościami „Leszczu” popisał się także w 43 minucie, kiedy to Pietrowski bliski był zaskoczenia go dośrodkowaniem spod linii bocznej, które zmierzało pod poprzeczkę.
Po stronie akcji ofensywnych Górali na wyróżnienie zasługuje ładny atak, który sfinalizowało dośrodkowanie Rakowskiego oraz mocny strzał z pierwszej piłki Bąka, któremu zabrakło precyzji i posłał piłkę wysoko nad bramką. Ten sam zawodnik zdecydował się na bezpośredni strzał z rzutu wolnego z ostrego kąta po faulu na Sierpinie. Uderzenie odbił Jakub Szmatuła, stojący w pierwszej połowie w bramce Piasta.

Dwubramkowe prowadzenie do przerwy, kilka minut po przerwie podwyższył jeszcze Piotr Parzyszek, niedawno pozyskany napastnik Piasta, z bliska wpakował piłkę do bramki, dobijając ją po wcześniejszej udanej interwencji Leszczyńskiego.

Podbeskidzie zdobyło bramkę po akcji dwóch zawodników wprowadzonych po przerwie, z rzutu wolnego bardzo dobrze dośrodkował Miłosz Kozak a skutecznym strzałem głową popisał się Michał Rzuchowski. Kilka minut później błyskawiczną akcję indywidualną popisał się Przemysław Płacheta, który podciągnął piłkę do linii końcowej niemal od połowy boiska, ale dośrodkowanie nie trafiło ani do Goncerza ani do Kozaka, którzy wbiegli w pole karne.

Ani ta, ani żadna następna akcja bielszczan nie przyniosła kolejnych bramek, również licznik trafień po stronie Piasta zatrzymał się na liczbie trzech goli i rezultatem 1:3 zakończyło się to spotkanie. 

Podbeskidzie – Piast Gliwice 1:3 (0:2)

Bramki: 63’ Rzuchowski - 29’ Mak, 32’ Valencia, 51’ Parzyszek

Podbeskidzie: Leszczyński – Modelski (60’ Jaroch), Bougaidis, Jończy (60’ Komor), Oleksy – Bąk (61’ Kozak), Wiktorski (55’ Rzuchowski), Rakowski (46’ Guga), Sierpina (46’ Płacheta) – Kostorz (55’ Gandara), Sabala (46’ Goncerz)

Piast:
I połowa: Szmatuła - Pietrowski, Czerwiński, Sedlar, Kirkeskov - Dziczek, Jodłowiec - Mak, Valencia, Badia - Papadopulos 

II połowa: Dybowski - Pietrowski, Korun, Czerwiński, Kirkeskov - Jodłowiec, Sokołowski - Mak, Valencia, Felix - Parzyszek 

MENU