[Betclic 1. Liga] TSP - Lechia Gdańsk 2:2
"Górale" na pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Betclic 1. Ligi muszą jeszcze poczekać. W sobotni wieczór Podbeskidzie zremisowało u siebie z Lechią Gdańsk 2:2, a oba trafienia dla naszego zespołu zdobył Lucjan Klisiewicz. Napastnik najpierw doprowadził do wyrównania jeszcze przed przerwą, a w 80. minucie wyprowadził nas na prowadzenie. Niestety, cztery minuty później Tomasz Wójtowicz odpowiedział trafieniem z dystansu i ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.
Spotkanie rozpoczęło się od wzajemnego badania sił, choć pierwsze groźniejsze sytuacje stwarzali goście. Uderzenia Meny i Adkonisa nie znalazły drogi do bramki, a przy strzale z dystansu Neugebauera bez problemów interweniował Szymon Brańczyk. Defensywa Lechii z kolei skutecznie oddalała ewentualna zagrożenie, dodatkowo w poczynaniach "Górali" brakowało animuszu, dokładności oraz dłuższego przytrzymania piłki. W 35. minucie gdańszczanie wyszli na zasłużone prowadzenie. Igor Bambecki znalazł sposób na pokonanie Brańczyka po strzale w stronę dalszego słupka i to Lechia znalazła się w korzystniejszej sytuacji.
Podbeskidzie nie zraziło się jednak takim obrotem spraw i zdołało doprowadzić do wyrównania jeszcze przed zejściem na przerwę. Daniel Pietraszkiewicz mocno dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a świetnie w polu karnym odnalazł się Lucjan Klisiewicz. Nasz napastnik celnie uderzył głową i tym samym otworzył swój bramkowy dorobek w sezonie 2026/2027. W sobotni wieczór "Lucek" ewidentnie miał patent na strzelanie, gdyż pod sam koniec spotkania ponownie zdołał wpisać się na listę strzelców. W 80. minucie Klisiewicz wykorzystał dokładną wrzutkę aktywnego od wejścia z ławki Tokiego Hirosawy i wyprowadził nas na prowadzenie.
Spotkanie przy Rychlińskiego długo nie układało się po naszej myśli, ale wydawało się wówczas, że sytuacja została już opanowana. Nasza radość nie trwała jednak długo, bo spadkowicz z PKO Ekstraklasy zdołał odpowiedzieć już w 84. minucie. Tomasz Wójtowicz zdecydował się na uderzenie z dystansu i pokonał Brańczyka, ustalając ostatecznie wynik spotkania na 2:2.
Końcówka spotkania przyniosła jeszcze co prawda trochę emocji, ale żadna z drużyn nie zdołała zdobyć zwycięskiej bramki. W doliczonym czasie gry blisko był jeszcze Bartosz Martosz, jednak jego strzał z bliskiej odległości minął bramkę.
Tym samym w trzecim ligowym meczu tego sezonu, "Górale" wywalczyli trzeci remis i na powrót na zwycięską ścieżkę będą musieli poczekać jeszcze co najmniej tydzień. W następnej kolejce TSP zmierzy się na wyjeździe z Chrobrym Głogów. Początek tego spotkania w sobotę 15 sierpnia o godzinie 15:30.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lechia Gdańsk 2:2 (1:1)
Klisiewicz 42’, 80' – Bambecki 35’, Wójtowicz 84'
Podbeskidzie: Brańczyk – Kasperkiewicz (46’ Gach), Biernat (K), Sochań – Kolanko (46’ Sitek), Urynowicz, Sewerzyński, Słomka (84' Smoliński), Pietraszkiewicz (62' Słomka) – Klisiewicz, Shykauka (62' Martosz)
Lechia: Weirauch – Malov (90' Rogoz), Ziółkowski, Madej, Kopasek – Bambecki (74' Górski, 90' Danielewski), Wójtowicz, Neugebauer, Mena (K) – Sonko, Adkonis
Żółte kartki: Kasperkiewicz, Gach, Sewerzyński (Podbeskidzie)
Następny mecz
Następny mecz
Betclic 1. Liga 2026/2027 - Kolejka 4
VS