Newsy
25.10.2026

[Betclic 1. Liga] TSP - Stal Rzeszów 2:1

Cóż to było za popołudnie na Stadionie Miejskim! Choć do 88. minuty piłkarze Podbeskidzia przegrywali ze Stalą Rzeszów 0:1, „Górale” pokazali charakter i odrobili straty z nawiązką. O zwycięstwie przesądziło piękne trafienie Michała Rakoczego z rzutu wolnego oraz gol czujnego w polu karnym rezerwowego Dalibora Takaca.

Choć w dzisiejszym meczu padły trzy gole, okazji na więcej trafień zdecydowanie nie brakowało. Jeszcze w pierwszym kwadransie gry blisko wpisania się na listę strzelców był Aleksander Buksa, który odważnie wbiegł w pole karne i piłka po jego próbie odbiła się od słupka. W 22. minucie Stal dopięła jednak swego, umiejętnie wykorzystując błąd Szymona Brańczyka, który wypuścił piłkę z rąk przy próbie złapania dośrodkowania. Na listę strzelców wpisał się Uladzislau Krasouski, wpakowując futbolówkę z najbliższej odległości do siatki.

Od tego momentu to „Górale” zaczęli tworzyć sobie więcej sytuacji, choć musieliśmy się mieć na baczności i uważać na szybko przeprowadzane kontry przez Rzeszowian. Blisko premierowego gola w czerwono-biało-niebieskich barwach był choćby Daniel Pietraszkiewicz, ale jego uderzenie z ostrego kąta oraz dobitka zostały zablokowane przez czujnych defensorów gości.

Po zmianie stron mogło się wydawać, jakby bramka Stali była zaczarowana, bo choćby Lucjan Klisiewicz miał dwie dogodne okazje do wyrównania. Najpierw Lucek przegrał pojedynek sam na sam, uderzając piłkę jedynie w słupek, a 10 minut później jego strzał z kilku metrów zdołał odbić bramkarz. Świetną sytuację miał także wprowadzony z ławki Bartosz Martosz, który oddał strzał w światło bramki, ale defensor Stali wybił futbolówkę niemalże z linii. 

Gdy już się wydawało, że niestety trzy punkty pojadą do Rzeszowa, końcówka w wykonaniu „Górali” była absolutnie wyjątkowa. Najpierw Michał Rakoczy popisał się mierzonym uderzeniem z rzutu wolnego z okolic 20 metra, a dwie minuty później wspomniany wcześniej Martosz oddał mocny strzał z boku pola karnego, a piłka spadła pod nogi Dalibora Takaca. Będący w polu karnym Słowak nie mógł nie skorzystać z tej okazji i sprawił, że trzy punkty ostatecznie zostają pod Klimczokiem!

Kolejne spotkanie Bielszczanie rozegrają również u siebie – naszym rywalem w sobotę 31 października będzie Warta Poznań. Początek spotkania o 15:30.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Stal Rzeszów 2:1 (0:1)

Rakoczy 88’, Takac 90’ – Krasouski 22’

Podbeskidzie: Brańczyk – Kasperkiewicz, Biernat, Sochań – Pietraszkiewicz (67’ Martosz), Urynowicz (46’ Sewerzyński), Iwańczyk (57’ Smoliński), Hirosawa – Słomka (67’ Takac), Rakoczy – Klisiewicz (79’ Shykauka)

Stal: Vanivskyi - Thiede, Kaczor, Krasouski, Kukułka - Pukała (56' Wiśniowski), Leniart, Goss, Brzęk (56' Listkowski), Rittmueller - Buksa (71' Salamon)

Żółte kartki: Kasperkiewicz, Klisiewicz - Krasouski

powrót do listy