Brede: Purece staje się naszą zmorą

Krzysztof Brede:

Przegraliśmy mecz po pięknym uderzeniu zawodnika, który już powoli stają się naszą zmorą. Graliśmy w ostatnim półroczu z Bruk-Betem trzy razy, dwa razy w lidze i raz sparing i Purece w każdym z tych meczów zdobył piękną bramkę. Nie wiem czy jeszcze w innych meczach tak strzela brami. Czasem tak jest, że komuś przeciwnik leży i zdobywa w meczach przeciwko niemu piękne bramki. W sparingu strzelił dwie niezwykłej urody, w Bielsku-Białej również, i dziś także przepiękny gol jego autorstwa. 
Sytuacje, które stworzyliśmy powinniśmy wykorzystać żeby myśleć o zwycięstwie. Jeżeli nie wykorzystuje się sytuacji pod bramką rywali to można jedynie myśleć o remisie, nie o wygranej. Tymczasem rywale, zdobyli piękna bramkę i przegraliśmy mecz. Szkoda, bo zagrały dziś słabo nasze skrzydła, na które bardzo liczyliśmy i trzeba tu powiedzieć, że brak Łukasza Sierpiny był dziś widoczny. Jego statystyki w tej rundzie pokazują, że jest to zawodnik, którego bardzo trudno zastąpić i to się dziś potwierdziło, bo taki zawodnik w dzisiejszym meczu na pewno byłby kluczowy. Myślałem, że ci co wejdą na boisko zastąpią go, ale tak się nie stało, nie zagrali tak jak tego oczekiwaliśmy.

MENU