Newsy
31.08.2019

Bruk-Bet Termalica 2:2 TS Podbeskidzie

Mecz rozpoczął się od groźnej akcji gospodarzy – to oni przeprowadzili pierwszy atak, który mógł zagrozić bramce Polačka. Przytomnie w polu karnym zachował się jednak Bartosz Jaroch, który zażegnał niebezpieczeństwo. Następne minuty to budowanie przewagi przez piłkarzy Podbeskidzia. Zawodnicy Górali chętnie pokazywali się do gry i byli bardzo aktywni w pressingu. W 10’ minucie Marko Roginić odebrał piłkę Łukaszowi Budziłkowi, jednak napastnikowi zabrakło nieco zimnej krwi. Trzy minuty później Chorwat już się nie pomylił. Świetną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Karol Danielak, dośrodkował wzdłuż linii bramkowej Termaliki – a na piłkę fantastycznie nabiegł Roginić i strzałem głową wyprowadził Podbeskidzie na prowadzenie.

 

Górale nie cieszyli się z prowadzenia zbyt długo. Kilka minut później dobrą akcję przeprowadzili piłkarze Termaliki. Prawym skrzydłem boiska urwał się Marcin Wasielewski i wystawił piłkę Mateuszowi Grzybkowi. Defensor Bruk-Betu mając przed sobą tylko bramkarza Górali uderzył przy słupku i pomimo interwencji Polacka, piłka wpadła do bramki.

 

Z biegiem czasu gra nieco się wyrównała, choć utrata bramki podcięła skrzydła piłkarzom Podbeskidzia. Do głosu coraz częściej dochodzili gospodarze. Efektem tego była akcja Termaliki, w której tylko sobie wiadomym sposobem piłkę w sytuacji „sam na sam” obronił Polaček. Chwilę później groźnym strzałem popisał się Tomasz Nowak, któremu nie udało zamienić się na bramkę dobrego podania od Bartosza Jarocha – piłka minimalnie minęła bramkę Budziłka. Do końca pierwszej połowy obie drużyny próbowały zmienić stan gry, ale na przerwę piłkarze zeszli z boiska przy wyniku remisowym.

 

Druga połowa meczu rozpoczęła się od mocnego uderzenia Podbeskidzia. Najpierw strzał Marko Roginić po podaniu Łukasza Sierpiny w fantastyczny sposób obronił Łukasz Budziłek. Kilka minut później bramkarz Termaliki stał się jednak antybohaterem swojego zespołu. W wyniku presji Roginicia Budziłek stracił piłkę, Nowak zagrał do Danielaka, a ten pięknym podaniem obsłużył Łukasza Sierpinę. Nasz kapitan uderzył nie do obrony i Podbeskidzie znowu prowadziło!

 

Kolejne minuty gry to przewaga gospodarzy. Piłkarze Bruk-Betu swobodnie rozgrywali piłkę na połowie Podbeskidzia. Nie udawało się im jednak doprowadzić do remisu – albo dobrze bronił Polaček, albo strzały były niecelne. Trener gospodarzy szybko przeprowadził komplet zmian, ale na niewiele się to zdało – piłkarze z Niecieczy dalej nie byli w stanie tworzyć klarownych sytuacji. Szkoleniowiec Podbeskidzia odpowiedział wprowadzeniem Ivána Mártina w miejsce Łukasza Sierpiny i Mateusza Sopoćki za Konrada Sierackiego. Termalika cały czas częściej była przy piłce, ale Górale dobrze się bronili. Groźną akcję miał Florin Purece, ale z bliskiej odległości przeniósł piłkę nad bramką.

 

W 84. minucie na boisko wszedł Michał Rzuchowski, który zmienił Tomasza Nowaka. Termalica nie przestawała atakować i przyniosło to efekt w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu w pole karne zamieszanie wykorzystał Artem Putiwcew, który z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce. Górale rzucili się do odrabiania strat – najbliżej celu był strzał Bartosza Jarocha, po którym piłka poszybowała jednak za bramkę gospodarzy. Chwilę później sędzia Kornel Paszkiewicz zakończył mecz i obie drużyny podzieliły się punktami.

 

7. kolejka Fortuna 1 Ligi

31.08.2019 20:00

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – TS Podbeskidzie Bielsko-Biała

2 : 2

(16’ Grzybek, 91’ Putiwcew – 13’ Roginić, 51’ Sierpina)

Bruk-Bet Termalica: Budziłek – Grzybek, Putiwcew, de Amo, Miković – Kalisz, Jovanović, Wlazło, Bezpalec(59’ Purece), Wasielewski (59’ Gergel) – Gutkovskis (74’ Kiełb)

TS Podbeskidzie: Polaček – Jaroch, Komor, Osyra, Modelski – Danielak, Figiel, Sieracki(76’ Sopoćko), Nowak (84’ Rzuchowski), Sierpina(64’ Ivan Mártin) – Roginić

 

powrót do listy

Następny mecz

Następny mecz

Fortuna 1 Liga 2019/2020 - Kolejka 19

VS

22.11.2019, godz: 18:00