Newsy
05.10.2019

[FORTUNA 1 LIGA]: Podbeskidzie - GKS Bełchatów 4:0

Fantastyczne widowisko na Stadionie Miejskim i koncertowa gra Górali, którzy rozbili GKS Bełchatów aż 4:0!

Goście do Bielska-Białej przyjechali z nadziejami na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo na wyjeździe – Górale natomiast chcieli podtrzymać, zgoła odmienną, znakomitą, serię 10 meczów na własnym stadionie bez przegranej.
Od pierwszych minut to gospodarzy byli konkretniejsi w atakach na bramkę rywala. Piłka raz po raz szybowała w pole karne GKS-u po dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska, ale w tej fazie spotkania dobrze radzili sobie z nimi defensorzy gości.
Po drugiej stronie boiska, Leszczyńskiego straszyć próbował najlepszy strzelec GKS-u Bełchatowa Mateusz Marzec, który ma na koncie już siedem goli oraz Viktor Putin, którego kibice Podbeskidzia pamiętają z ubiegłorocznego meczu z Wisłą Sandomierz, której barwy wówczas reprezentował.
W 23 minucie do bramki trafił za to najskuteczniejszy w obecnym sezonie zawodnik Podbeskidzia – Karol Danielak skorzystał z błędu bramkarza, który wypuścił piłkę z rąk naciskany przez Roginicia. Radość Górali szybko powstrzymał jednak arbiter spotkania, który uznał że Chorwat faulował Lenarcika i odgwizdał przewinienie zawodnika TSP, a bramki nie uznał. 
Kilkanaście minut później ok 35 metrów od bramki gości piłkę przejął Marko Roginić, popędził z futbolówką przy nodze mijając trzech kolejnych rywali, ale kolejny, tuż przed polem karnym sfaulował go. Rzut wolny blisko linii szesnastu metrów, nieco na prawo w stosunku do ustawienia bramki to doskonała pozycja dla lewonożnego zawodnika. Dlatego piłkę ustawił Łukasz Sierpina. Kapitan Górali bardzo precyzyjnie przymierzył, posłał piłkę tuż ponad murem, ale też nieco obok słupka.
Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, ale już niespełna dziesięć minut później kibicom zostało wynagrodzone oczekiwanie. W 54 minucie dośrodkowanie Danielaka strzałem głową wykończył Marko Roginić. Niemal natychmiast po wznowieniu gry Górale znów przejęli piłkę, Rakowski prostopadłym podaniem obsłużył Roginicia, który z zimną krwią położył zwodem bramkarza, wyczekał asekurującego go obrońcę i posłał piłkę do bramki po raz drugi.
Te trzy minuty wstrząsnęły gośćmi i chyba już rozstrzygnęły spotkanie. Ale Góralom to nie wystarczało. Chwilę później Bashlai uderzał głową a Lenarcik z dużym trudem wybił piłkę ponad poprzeczkę. Bashlai w doskonałej sytuacji znalazł się jeszcze w 68 minucie, kiedy Hilbrycht zgrał głową piłkę dośrodkowaną przez Sierpinę, ale stoper Podbeskidzia nie zdołał skierować jej do bramki.
Wtedy było już 3:0, bo w 63 minucie gry siódmą bramkę w tym sezonie zdobył Karol Danielak. Pomocnik Podbeskidzia wziął przykład z Roginicia, po kapitalnym podaniu Rakowskiego również minął bramkarza gości i strzałem z ostrego kąta podwyższył wynik meczu na 3:0.
Ostatnie pół godziny meczu bełchatowianie grali w 10 – drugą żółtą kartkę otrzymał Czajkowski.
To z pewnością jeszcze bardziej ośmieliło Podbeskidzie do ataków, bo sytuacji stworzyli bez liku. Bliski kolejnego trafienia był Damian Hilbrycht, który wślizgiem dopadł do piłki, ale jego strzał trafił w słupek. 
Hilbrycht był blisko gola, ale zamiast tego zapisał na swoim koncie asystę – po świetnej kontrze Górali piłkę dośrodkował Sierpina, Hilbrycht zgrał głową a wprowadzony chwilę wcześniej Sopoćko kapitalnymi nożycami wpakował piłkę do bramki po raz czwarty! Cudownej urody gol, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki!
Druga połowa to popis bielszczan, którzy absolutnie zdominowali rywala i zasłużyli na każdą ze zdobytych bramek. Można wręcz powiedzieć, że był to najniższy wymiar kary, bo sytuacji było jeszcze więcej.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Bełchatów 4:0 (0:0)

Bramka: 54’, 56’ Roginić, 63' Danielak, 82’ Sopoćko

Podbeskidzie: R. Leszczyński – Jaroch, Osyra, Bashlai, Modelski – Sierpina, Figiel, Sieracki (75’ Sopoćko), Rakowski (65’ Hilbrycht) , Danielak – Roginić (83’ Martin)

GKS Bełchatów: Lenarcik – Grzelak, Grolik, Kołodziejski, Szymorek – Wołkowicz (64’ Golański), Czajkowski, Małachowski, Marzec, Putin – Mas (64’ Kocyła)

Żółte kartki: Sieracki, Bashlai – Mas, Czajkowski, Putin
Czerwona kartka: 57’ Czajkowski (za dwie żółte)
 

powrót do listy

Następny mecz

Następny mecz

Fortuna 1 Liga 2019/2020 - Kolejka 21

VS

29.02.2020, godz: 18:00