[Fortuna 1 Liga] Podbeskidzie - ŁKS Łódź 1:1
W meczu 26. kolejki Fortuna 1. Ligii Podbeskidzie zremisowało na własnym stadionie 1:1 z ŁKS-em Łódź. Bramkę dla gości zdobył Trąbka natomiast dla Górali 16. gola w sezonie ustrzelił Kamil Biliński.
Początek spotkania należał do zespołu gości. Na pierwszy plan wysuwała się osoba Pirulo, który zarówno dobrze pokazywał się na wolnej pozycji, jak również szybkim podaniem starał się napędzić podłączających się bocznych obrońców. Górale dobrze spisywali się w defensywie, choć w jednej sytuacji nie ustrzegli się błędu, po którym goście mogli objąć prowadzenie. Podanie z głębi pola chciał przeciąć Kowalski-Haberek, ale minął się z piłkę, a ona dotarła pod nogi napastnika ŁKS-u. Na nasze szczęście w pogotowiu pojawił się Wypych, który ofiarnym wślizgiem zapobiegł utracie bramki.
Po ponad 20 minutach optycznej przewagi gości, to Górale ruszyli do ofensywy. Po wrzutce Polkowskiego z rzutu rożnego do główki doszedł Wypych i na dobrą sprawę zabrakło mu kilku centymetrów, aby zmieścić piłkę w dolnym narożniku bramki Kozioła. Kilka chwil później ten sam zawodnik stworzył sobie jeszcze lepszą okazję na otwarcie wyniku. Bonifacio wygoniony do linii końcowej przez Goku dośrodkował w pole karne, a tam w ekwilibrystyczny sposób do przewrotki złożył się nasz kapitan - tylko dobra parada bramkarska ustrzegła ŁKS przed utrata bramki. Przed sama przerwą w doskonałej okazji strzeleckiej znalazł się jeszcze Frelek, który niestety przegrał w bezpośrednim pojedynku z Szeligą i do przerwy oba zespoły schodziły przy bezbramkowym wyniku. Biorąc jednak pod uwagę akcje bramkowe, to pomimo przewagi ŁKS-u w pierwszych dwóch kwadransach to Podbeskidzie powinno prowadzić.
W przerwie doszło do dwóch zmian w szeregach gości a na boisku pojawił się m.in Corral, co mogło zwiastować zwiększenie siły ognia u łodzian. W drugą odsłonę lepiej mogli wejść nasi zawodnicy - świetne podanie Simonsena z najbliższej odległości zmarnował Polkowski. Niewykorzystana szansa Polkowskiego zemściła się z nawiązką chwilę później. Źle piłkę z własnej ,,16" wybił Igonen a piłka trafiła prosto pod nogi Trąbki, który bez namysłu uderzył na pustą bramkę i tym samym wyprowadził gości na prowadzenie. Taki stan rzeczy nie utrzymywał się jednak długo. Ładna akcja Podbeskidzia z udziałem Simonsena, Goku i Bilińskiego została zakończona strzałem tego ostatniego, który tym samym zdobył swoją 16. bramkę w tym sezonie.
Po bramce wyrównującej obraz na boisku nieco się uspokoił i gra toczyła się bardziej w środku pola. Na ostatnie 15 minut trener Jawny i Dymkowski zdecydowali się na potrójną zmianę i na boisku pojawili się Bieroński, Merebashvili i Gutowski. Niestety próby ataków zarówno gości jak i gospodarzy nie przyniosły rezultatu w postaci bramki i Górale odnotowali 9 remis w tym sezonie.
---
Podbeskidzie - ŁKS Łódź 1:1 (0:0)
62' Biliński - 60' Trąbka
żółte kartki: Goku, Scalet, Biliński, Bieroński - Trąbka, Rozwandowicz
TSP: Igonen - Bonifacio (78' Gutowski), Wypych, Julio, Kowalski-Haberek, Simonsen - Frelek (78' Bieroński), Polkowski (87' Milasius), Scalet, Goku (78' Merebashvili), Biliński
ŁKS: Kozioł - Monsalve, Pirulo, Wolski, Trąbka, Rozwandowicz (46' Kuźma), Dominguez (73' Kowalczyk), Radaszkiewicz (46' Corral), Koprowski, Szeliga (82' Kelechukwu), Bąkowicz (65' Dankowski)
Następny mecz
Następny mecz
Betclic 2. Liga 2025/2026 - Kolejka 22
VS