[IV liga] Na zwycięskim szlaku
Drużyna prowadzona przez Adriana Oleckiego zdecydowanie pokonuje Błyskawicę Drogomyśl 5-1. Umiejętnościami strzeleckimi popisał się Lionel Abate, który zdobył hat-tricka.
Obie ekipy wspięły się na wyżyny umiejętności, dzięki temu publika zebrana na trybunie stadionu mogła zobaczyć otwarte, pod względem taktycznym, spotkanie. Rewelacja rozgrywek ZINA IV ligi była bliska objęcia prowadzenia – w 16. minucie po błędach w ustawieniu defensywy gospodarzy, zawodnik z Drogomyśla dośrodkował piłkę w pole karne do kolegi z zespołu. Ten nie zawahał się – uderzył futbolówkę swoją głową, na przeszkodzie stanęła jednak poprzeczka.
Okazja, zmarnowana przez drogomyślan, podziałała otrzeźwiająco na zawodników trenera Oleckiego. W 25. minucie rezerwy Górali rozpoczęły akcję, w której największy udział mieli Lionel Abate i Jan Borek. Dwóch napastników postanowiło zabawić się w polu karnym gości, gdzie drugi z nich „położył” kilku defensorów, po czym oddał strzał w stronę bramki. Górale objęli prowadzenie, a kibice oklaskiwali bohatera tejże akcji. Nie minęło kilka minut, by brawa słane w stronę murawy były jeszcze głośniejsze. Powodem było uderzenie Klaudiusza Sommera – po prostym podaniu głową Dawida Polkowskiego, postanowił nie bawić się w półśrodki i uderzył piłkę zza pola karnego. Bramkarz nie miał żadnych szans przy interwencji, a futbolówka odbiła się pod poprzeczką, znajdując się za linią bramkową.
Zmotywowani zawodnicy gospodarzy uznali, że dwie bramki to za mało – umiejętnościami popisał się Lionel Abate, który do końca pierwszej połowy zdobył swoje dwa gole, kolejno w 39. i 44. minucie. Przy pierwszej z nich, wielką rolę odegrał autor pierwszej bramki, czyli Jan Borek. Młody zawodnik fantastycznie rozegrał piłkę do kameruńskiego napastnika. Jemu natomiast nie pozostało nic innego, jak zdobyć kolejną bramkę. Pięć minut później Abate powtórzył to, co potrafi najbardziej – zdobył kolejnego gola. Po gwizdku, który oznajmiał koniec pierwszej części spotkania, kibice znajdujący się na stadionie oklaskiwali dyspozycję Górali.
Druga część spotkania, w porównaniu do poprzedniej, była zdecydowanie bardziej spokojna. Zawodnicy Drogomyśla kombinowali, jak wykorzystać spokojniejszy okres gry. Uznali, że najlepszym momentem ataku będzie stały fragment gry, przed którym doszło do zmiany zawodnika w zespole gospodarzy. Po zamieszaniu w polu karnym, zdobyli, jak się okazało, honorowe trafienie.
Dla zawodników z Bielska-Białej ten mecz się wówczas nie zakończył. Górale próbowali konstruować kolejne akcje, z których poszukiwano bramki. Bardzo bliski był Lionel Abate, bowiem jedno z jego uderzeń obiło poprzeczkę. Wydawać się mogło, że hat-trick przejdzie mu koło nosa, jednak los był po jego stronie. W końcowych minutach, po nieudanej szarży, poprawił się i po wyjściu do akcji jeden na jednego, był górą. Bliski zamknięcia wyższym wynikiem spotkania był Wiktor Pituch, jednak oddany przez niego strzał nieznacznie minął się z bramką.
Zwycięski gwizdek oznaczał jedno – kolejne trzy punkty zainkasowane przez zespół prowadzony przez Adriana Oleckiego. Rezerwy Górali po sześciu kolejkach mają na swoim koncie 14 punktów, dzięki temu zajmują oni miejsce w czołowej trójce tabeli Ziny IV ligi, gr. 2. Następne spotkanie Podbeskidzia II odbędzie się w Czańcu, gdzie podejmą zawodników miejscowego LKS-u. Mecz planowany jest na sobotę 17 września na godzinę 16:00.
***
TS Podbeskidzie II 5-1 LKS Błyskawica Drogomyśl
Bramki: 25’ Borek, 32’ Sommer, 39’, 45’, 81' Abate - 60' Wysiński
Skład TSP: Manikowski – Polkowski, Nowak (57’ Pituch), Zając (46’ Liszka), Abate, Borek (61’ Czader), Bernard (53’ B. Bieroński), Sommer (46’ Dziemidowicz), Batelt, Górkiewicz (84’ Tolasz), Turoń