Jaroch: Mogliśmy zamknąć to spotkanie

Bartosz Jaroch: 

Mecz zdecydowanie dobrze się dla nas ułożył. Wydawało nam się, że go kontrolujemy i naprawdę ciężko wytłumaczyć te dwie bramki, które straciliśmy w pierwszej połowie. Dwa jakieś niepotrzebne błędy i nie dość, że przegrywamy do przerwy to musimy grać w osłabieniu. Jednak w szatni powiedzieliśmy sobie, że ten mecz jest do wygrania. Tym bardziej szkoda tej bramki w 90 minucie, bo mogliśmy mieć podwójne powody do radości. Fajnie, że wychodząc na drugą połowę szybko strzeliliśmy bramkę na 2-2 i na dobrą sprawę nawet przy wyniku 3-2 mogliśmy dołożyć kolejną po szybkim kontrataku. W mojej ocenie zamknęłoby to spotkanie. W pierwszej lidze nie ma łatwych meczów, Wigry walczą teraz w każdym z nich o życie. Koncentracja w każdym spotkaniu musi być o początku do końca, nieważne czy gra się z ekipą z dołu czy góry tabeli. Musimy po prostu zostawić sporo serducha na boisku, aby wyjść z pojedynku zwycięsko. Co do mojej bramki to bardzo fajnie to wyszło. Już przy pierwszym strzale z rzutu wolnego zabrakło naprawdę niewiele, ale przy drugim cel został już zrealizowany i bardzo mnie to cieszy. Mamy jeszcze pięć spotkań do końca, nie mamy założonego jakiegoś minimum punktowego – chcemy po prostu rozegrać każdą następną kolejkę jak najlepiej i wywalczyć jak najwięcej oczek a ich sumowaniem zajmiemy się po sezonie.

MENU