Newsy
05.08.2022

Kołodziej: Atmosfera radości kończy się, kiedy wychodzimy na trening

Po 3 ligowych spotkaniach poprosiliśmy o rozmowę Dariusza Kołodzieja, asystenta trenera Górali.

Za nami trudna przeprawa Arką, Odrą i Katowicami, ale przed nami także kilka ciężkich spotkań. Jak można podsumować te kilka meczów? Czy są już wyciągnięte jakieś wnioski?

Przeciwnicy, z którymi przyszło nam się zmierzyć, byli stosunkowo trudnymi rywalami i każda z tych drużyn ma szansę na to, by walczyć o czołowe lokaty. Uważam, że zagraliśmy dobre spotkania. Jeśli chodzi o mecz z Arką i naszą grę, to był pozytywny, jednak wynikowo ułożyło się tak, a nie inaczej. Myślę, że kilka błędów, które popełniliśmy, jako zespół mogło zaważyć na tym, że padł taki wynik. W kolejnych meczach było już jednak to, czego oczekujemy, i w którym kierunku chcemy iść.
 

W niedzielę mecz z Tychami. Jak zapatrujecie się na to spotkanie?

Podchodzimy do tego meczu, podobnie, jak do tego z Katowicami. Gdzieś z tyłu głowy mamy, że nie są to derby, ale bardziej lokalny, bardzo mocny przeciwnik. Jesteśmy już po analizie Tychów i trenujemy pod tym kątem. Wczoraj zawodnicy odbyli bardzo ciężki trening, ale widać, że dają radę i ich forma stale rośnie.
 

Na ostatniej konferencji trener Smyła wspominał o ciężkim tygodniu. Czy zawodnicy dobrze radzą sobie z takimi mikrocyklami treningowymi? Wiemy też, że w następnym tygodniu spotkania będą odbywać się co 3 dni.

Obecny tydzień traktujemy właśnie pod kątem przygotowania się do kolejnego mikrocyklu, gdzie mamy trzy spotkania w tygodniu i będzie to z pewnością bardzo duże obciążenie. Ale cieszy nas też to, że mamy dobrą kadrę, wielu zawodników w wyśmienitej formie i na wysokim poziomie. Myślę, że kluczowe będzie to, żeby zachować rotację w składzie, i żebyśmy nie musieli jedną jedenastką rozgrywać tych trzech meczów. To właśnie na tym się skupiamy i mamy nadzieję, że będzie to naszą siłą. Jeśli chodzi o przygotowanie chłopaków, cieszę się, że pracują i to daje efekty na boisku. Widać to po statystykach biegowych, które wyglądają naprawdę dobrze.
 

Zatem chyba również należy zapytać o to, jakie nastroje panują w szatni?

Zwycięstwa zawsze budują i to przekłada się również na atmosferę. Milej pracuje się, gdy się wygrywa. Bardzo cieszy to, gdy wchodzi się do szatni i słyszy się muzykę, jakieś docinki czy żarty. Ale myślę, że najważniejsze w tym wszystkim jest to, że atmosfera radości kończy się, kiedy wychodzimy na trening i każdy jest w pełni skupiony na swojej pracy. Jeśli taki kierunek utrzyma się cały czas, gdzie na boisku jest ciężka praca i koncentracja, a w szatni jest dobra atmosfera, to jest to dobry prognostyk do tego, by osiągnąć jakiś sukces.
 

Nie sposób w takim razie nie zapytać jak zdrowie piłkarzy? Co z Mathieu Scaletem i Kacprem Wełniakiem?

Mathieu jest w treningu po blisko dwutygodniowej całościowej przerwie od zajęć, więc on też musi mieć trochę czasu na to, by ponownie wdrożyć się w treningi i być w optymalnej formie. Kacper natomiast zaczyna z nami pierwsze części treningowe, więc to też wskazuje na to, że lada moment wróci do treningu. Jemu potrzeba tylko by skonfrontował się w kontakcie z przeciwnikiem czy z barkiem jest już wszystko dobrze i czy może wejść w pełne obciążenia.
 

Jak oceni trener losowanie Pucharu Polski?

Z punktu widzenia sztabu, przyznaję, że nie bardzo mieliśmy czas skupiać się na tym, z kim zagramy. Wiem, że wśród chłopaków był smaczek tego losowania, natomiast dla nas, bez względu na to, na kogo byśmy trafili, pójdziemy takim samym cyklem przygotowań i chcemy wygrać ten mecz. Po prostu i bez względu na to z kim będziemy grali. Jest też trochę tak, że pucharowe mecze są dość specyficzne. Gdy losujemy - tak, jak teraz - przeciwnika z niższej ligi (przy. red. Lechia Zielona Góra - III liga, grupa 3) to tamten zespół chce za wszelką cenę pokazać, że to oni zasługują na zwycięstwo. Te mecze są zdecydowanie ciężkie. Natomiast, jeśli podejście i sfera mentalna w naszym zespole będzie takie, jak do każdego meczu ligowego, to umiejętnościami mamy zdecydowanie lepszy zespół, który nie ma się czego obawiać.Musimy tylko dobrze podejść do tego meczu mentalnie.

powrót do listy