Newsy
13.04.2015

Konferencja prasowa w Łęcznej

Leszek Ojrzyński (Podbeskidzie): Wiedzieliśmy że to ciężki teren, i wiedzieliśmy w jakiej sytuacji jest Górnik Łęczna. My też jesteśmy w niepewnej sytuacji, ciągle walczymy o bezpieczną pozycję, a tylko miejsce w ósemce da nam pewne pozostanie w lidze, a kto wie wtedy może pokusimy się o coś więcej. Graliśmy żeby nie stracić bramki, twardo w defensywie. W pierwszej połowie mieliśmy dwóch zawodników, którzy mieli za zadanie wyprowadzać kontrataki, ale to nie funkcjonowało w taki sposób jaki chcieliśmy, stąd dwie zmiany. Zaraz po przerwie wszedł Anton Sloboda, żeby wzmocnić środek pola, później Maciej Korzym i te zmiany mogły dać nam zwycięstwo. Akcja dwóch rezerwowych mogła dać nam zwycięską bramkę: Sloboda podawał do Korzyma, ale ten nie trafił w bramkę. Dobrze, że się to na nas jeszcze nie zemściło, bo gospodarze chwilę później też mieli groźną akcję, ale skończyło się podziałem punktów. Trzeba grać dalej, mamy mało czasu żeby się zregenerować po tym spotkaniu, bo już w piątek gramy z Wisłą i tam będziemy walczyć o punkty. Jurij Szatałow (Górnik Łęczna): Jestem zaskoczony naszą grą, nie w taki sposób mieliśmy grać i nie po to pracowaliśmy ciężko przez cały tydzień. Wiedzieliśmy, że mocne strony Podbeskidzia to stałe fragmenty i wyrzuty piłki z autu.. W dzisiejszym meczu brakło piłki, w która chcemy grać i zadaję sobie pytanie dlaczego tak się stało, teraz mamy parę dni żeby przeanalizować tę sytuację. Obie drużyny grały długie piłki, sporo biegały, jedyna 100% sytuacja to ta Maćka Korzyma. Według mnie to niestety było słabe widowisko z obu stron. Nie wiem z czego wynikał nasz strach przed grą ofensywną i tym jestem bardzo zaskoczony.
powrót do listy

Następny mecz

Następny mecz

Fortuna 1 Liga 2019/2020 - Kolejka 30

VS

02.05.2020, godz: 18:00, Stadion Miejski w Bielsku-Białej