Kościukiewicz: Mamy pomysł na grę Podbeskidzia

Hubert Kościukiewicz, drugi trener Podbeskidzia, na półmetku przygotowań do nowego sezonu opowiedział o planach treningowych, procesie scalania zespołu oraz pracy, która jest przed całą drużyną.

Sami zawodnicy po meczu kontrolnym z Piastem przyznawali, że czuli podczas gry obciążenia kolejnego tygodnia intensywnych treningów…

Na pewno za nami dwa tygodnie cięższej pracy, które odcisnęły piętno na postawie zawodników. Byliśmy wolniejsi, nieco ociężali, to jest cena tej wytężonej pracy. Mamy jeszcze dwa tygodnie do startu rozgrywek ligowych, przyjdzie jeszcze czas na pracę nad dynamiką, nad siłą eksplozywną, trochę tej świeżości wróci i będziemy szybsi, agresywniejsi, będziemy podejmowali szybciej działania na boisku. Będzie to skutkowało szybszą i lepszą grą. 

Jaki jest dalszy plan na pracę zespołu – pozostał tydzień faktycznego okresu przygotowawczego, a później, ostatni tydzień już przed samym meczem z GKS-em. 

Będziemy się starali wejść w taki tydzień przedstartowy, nie będą to treningi takie same jak w okresie startowym, podczas trwania rozgrywek, ale obciążenia będą inne. Będziemy pracowali nad dynamiką, szybkością, szybkością pracy z piłką. Na pewno zajęcia będą lżejsze jeśli chodzi o wytrzymałość ogólną. Treningi będą o nieco innej charakterystyce. Nie będzie już podwójnych treningów w każdy dzień treningowy, będzie jeden, góra dwa dni, kiedy zajęcia będą odbywać się dwa razy dziennie. 

Jesteśmy na etapie budowania zespołu, dochodzą nowi zawodnicy, jak przebiega wkomponowanie ich w zespół?

Rzeczywiście jest to taki okres przebudowy zespołu. Nasz pomysł na grę jest pewnie nieco inny od pomysłu poprzedniego trenera, także wszyscy zawodnicy, nie tylko ci nowi w drużynie, potrzebują czasu, żeby przyswoić nasze pomysły na poszczególne elementy gry. Jednym przyjdzie to łatwiej, innym trudniej, jest też kilku obcokrajowców i to wymaga czasu żeby sprawnie funkcjonowała komunikacja, ale też żeby nastąpiło zrozumienie specyfiki naszej pracy, żeby wszyscy zawodnicy przyswoili nasze wymagania, ale też nasze nawyki, metodę pracy i cała filozofię gry. 
Myślę, że drużyna każdego przyjmuje życzliwie, zawodnicy są sobie pomocni czy to w kwestiach komunikacji, transportu czy na boisku. Te dwa tygodnia na pewno już nas nieco zintegrowały, scaliły, ale wszystko wymaga czasu.

Tego czasu natomiast wiele nie zostało…

Tak, żeby przyswoić filozofię gry jaką chcemy wdrażać potrzeba wielu treningów taktycznych, odpraw multimedialnych. Czasu dużo nie ma, ale staramy się wprowadzać nowe elementy płynnie, żeby każdy mógł te zasady zrozumieć i realizować na boisku. 

Mówi Pan o filozofii gry, jaka ona będzie?

Przez filozofię rozumiem sposób gry, sposób postrzegania piłki, sposób bronienia całego zespołu, sposób w jaki cały zespół atakuje. To są schematy, powtarzalne rzeczy, których trzeba się nauczyć i to wymaga czasu. Mamy swój pomysł na grę, nie chcę mówić swój styl gry, bo to za duże słowo, ale pomysł na grę i na realizację założeń no boisku, czego będziemy oczekiwali od zawodników. 

MENU