Płacheta: Wiedzieliśmy co mamy zrobić

Autor drugiej bramki dla Podbeskidzia Przemek Płacheta w pomeczowym wywiadzie:

Wiedzieliśmy dziś co mamy zrobić. Najważniejsze było zagrać jak drużyna i wywieźć z Krakowa trzy punkty,  po to tutaj przyjechaliśmy. Dobrze, że strzeliliśmy pierwszą bramkę jeszcze przed przerwą, dużo nam to dało. Poza tym

mieliśmy jeszcze dużo okazji, ale wpadł tylko jeden gol. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że wychodzimy na boisko z nastawieniem jak przy 0:0 i trzeba znów strzelić. Udało nam się to i mieliśmy już 2:0. Kontrolowaliśmy to spotkanie, wiadomo nie obyło się bez błędów, ale Garbarnia na szczęście nic nam nie strzeliła. Fajnie, że zakończyliśmy tę rundę razem z kibicami. Dopingowali nas dziś przez cały mecz i z pewnością pomogli nam w dobrym zakończeniu rundy.

O dużej ilości wypracowanych sytuacji bramkowych:

Zarówno my jak i gospodarze graliśmy dziś otwarty mecz. Drużyna Garbarni starała się grać też atak pozycyjny, a naszym założeniem było grać zarówno z kontry jak i również spokojnie konstruować akcje. Wiedzieliśmy gdzie możemy upatrywać swoje sytuacje i po prostu je wykorzystaliśmy.

O powrocie do wyjściowej ,11":

Po każdej kontuzji czy urazie jest więcej pracy, niż po zwykłym powrocie do formy jaką się od nas wymaga, a w zasadzie jakiej wymagają od nas trenerzy. Wiadomo popełniam jeszcze błędy, jednak z każdym meczem i treningiem staram się aby było ich co raz mniej. Moim celem jest wykorzystywanie tego co mam i w czym jestem po prostu dobry.

MENU