Sabala: Nie ma mowy o rozluźnieniu

Valerijs Sabala podsumował spotkanie w Sosnowcu.

To jest już kolejny mecz z  rzędu w którym tracimy głupie, niepotrzebne bramki. Dziś dwa stałe fragmenty po których Zagłębie strzela nam bramki, nie pokazując kompletnie nic z gry, zadecydowały o zwycięstwie przeciwnika. Wydaje mi się, że w takich momentach brakuje nam trochę koncentracji. Musimy siąść i porozmawiać na ten temat bo nie może to tak wyglądać. Matematycznie nadal możemy spaść, a więc nie możemy tu mówić o jakimś pewnym utrzymaniu, więc w każdym meczu musimy walczyć. Nie ma mowy tu o rozluźnieniu ze względu na końcówkę sezonu. Gramy dla dużego klubu, który nie tak dawno był w Ekstraklasie i nie możemy w ten sposób się prezentować. Musimy grać do końca w każdym meczu i walczyć o 3 punkty nie przynosząc hańby temu klubowi. Problemem naszym teraz nie jest słaba gra w ataku, ale i również źle to zaczęło wyglądać w obronie, ponieważ przegrywamy już 3 mecz z rzędu tracąc więcej niż jedną bramkę. Czegoś nam brakuje, możliwe, że dyscypliny, koncentracji, ciężko znaleźć złoty środek na naszą gorszą dyspozycję. Został nam ostatni mecz przed własną publicznością, w którym musimy się pokazać z jak najlepszej strony, bo dawno nasi kibice nie cieszyli się w Bielsku ze zwycięstwa. Ostatnio u siebie wygraliśmy ze Stomilem Olsztyn. Musimy się w 100% zaangażować w to spotkanie by zmazać tą plamę po ostatnich niechlubnych spotkaniach i wygrać z Wigrami.

MENU