Sabala: Pokazaliśmy na co nas stać

Valerijs Sabala:

Pamiętaliśmy przed tym dzisiejszym spotkaniem nasze ostatnie porażki tutaj w Suwałkach. Chcieliśmy za wszelką cenę odgryźć się Wigrom za te ostatnie wyniki i to dziś nam się po prostu udało. Przede wszystkim cieszy nas jednak to, że nie powtórzyliśmy scenariusza z Tychów. Jak wiadomo prowadziliśmy tam również 2:0 do przerwy i mecz ten skończył się remisem. Dziś nie cofnęliśmy się po pierwszych 45 minutach, dalej graliśmy swoje i atakowaliśmy tak, jak w pierwszej połowie, zdobywamy trzecią i czwartą bramkę, a później gra jest już zdecydowanie łatwiejsza. Cieszyliśmy się dziś piłką, cieszyła nas gra i zagraliśmy dobry mecz. Po potyczce z ŁKS-em wszyscy odbyliśmy bardzo twardą i męską rozmowę. Uważam, że efekty było już widać w meczu z Sandecją choć nie wszystko nam tam jeszcze wychodziło. Walczyliśmy i bardzo żałowaliśmy tej straconej okazji. Nie mogliśmy jednak zbyt długo żałować tamtej straty i dziś pokazaliśmy na co nas stać.

Udało mi się zdobyć dziś kolejne bramki dla Podbeskidzia co z pewnością daje mi dużo radości. Po to jestem na boisku, żeby zdobywać bramki i dawać drużynie jak najwięcej. Każdy zasługuje jednak na pochwały, każdy dał z siebie wszystko i widać tego efekty. Za tydzień gramy z liderem z Częstochowy i bardzo szkoda, że wykartkowałem się właśnie na to spotkanie. Rywal jest bardzo trudny, ale każdy z nas ciężko pracuje właśnie na to aby zagrać w wyjściowej ,,11", także pozostaje nam tylko potwierdzić swoją dobrą dyspozycję już w następnej kolejce.

MENU