Simonsen: Biliśmy głową w mur
Jeppe Simonsen po zremisowanym spotkaniu ze Skrą Częstochową nie krył rozczarowania z końcowego rezultatu. Obrońca wspomniał, że mecz z częstochowianami był częściowo podobny do tego w Tychach i dodał, że przy tak dużej ilości stworzonych okazji Podbeskidzie musi strzelić więcej niż jedną bramkę.
Zgodzę się z tym, że w tym meczu biliśmy głową w mur. W pierwszej połowie nie graliśmy dobrze. Popełnialiśmy sporo bardzo prostych błędów, traciliśmy piłkę w głupich sytuacjach i miejscach. Nie pamiętam dokładnie wszystkich naszych ataków, ale wydaje mi się, że tylko jeden z nich mógł zakończyć się bramką.
W drugiej połowie graliśmy dużo, dużo lepiej szczególnie z piłką. Kreowaliśmy sobie bardzo dużo okazji. Atakowaliśmy praktycznie cały czas. Niestety w ostatnim momencie czy to źle podawaliśmy, czy nasz strzał został zablokowany przez rywala - bardzo podobnie jak w meczu z Tychami. W fazie finalizacji nie dostrzegaliśmy lepiej ustawionego kolegi, który po prostu miałby łatwiej zdobyć gola. Na całe szczęście zdobyliśmy bramkę wyrównującą, choć takie mecze jak te musimy wygrywać.
Każdy dobrze wie jaką chcemy grać piłkę. W mojej opinii musimy po prostu podejmować lepsze decyzje na boisku. Gdy tracimy piłkę na połowie przeciwnika rywal wykorzystuje nasze wysokie ustawienie i szybkim podaniem przedostaje się pod nasze pole karne, co w szczególności widzieliśmy w pierwszej połowie. Drugie 45 minut pokazało, że konstruowanie akcji w taki sposób, jaki chcemy pozwala nam na stwarzanie bardzo dużej ilości sytuacji i właśnie tak chcemy, żeby wyglądała nasza gra.
Następny mecz
Następny mecz
Betclic 2. Liga 2025/2026 - Kolejka 22
VS