Newsy
08.08.2020

[SPARING]: Podbeskidzie - Wisła Kraków

Drugi, ale zarazem już ostatni mecz sparingowy w przerwie letniej Górale zagrali z krakowską Wisłą.

Od początku Górale zaczęli nieźle i przeważali. Piłkarze trenera Krzysztofa Brede odważnie weszli w meczu i rozgrywali piłkę na połowie Wisły. Szczególnie aktywny był Biliński, który w 2. minucie otrzymał dobre dośrodkowanie, ale główkował ponad bramką. Nie minęło 120 sekund, a Biliński oddał dobry strzał po krótkim słupku. Na posterunku był Buchalik, który z trudem odbił piłkę. W 9. minucie groźny rzut wolny miała Wisła Kraków. Z 18. metra Sadlok trafił w poprzeczkę. W 14 minucie po płaskim dośrodkowaniu Jarocha piłka spadła pod nogi Bilińskiemu, który z najbliższej odległości uderzył po długim słupku. Piłka znalazła się jednak w zasięgu Buchalika, który tylko sobie znanym sposobem zatrzymał to uderzenie. Obrońcy Wisły wybili piłkę na rzut rożny – chwilę potem Komor wyskoczył najwyżej w polu karnym i minimalnie się pomylił.

Napór Podbeskidzia malał z czasem, a Wisła odzyskiwała inicjatywę. W 32. minucie Bashlai sfaulował z boku pola karnego jednego z zawodników gości. Do piłki ponownie podszedł Sadlok, posłał bardzo mocną piłkę w kierunku bramki. Piłka po rykoszecie wpadła do siatki obok bezradnego Leszczyńskiego i było 0:1.

Chwilę później ponownie było groźnie. Świetne dośrodkowanie otrzymał Beqiraj, ale gdy już miał umieszczać głową piłkę w bramce ubiegł go Jaroch. W 41. minucie Tomasz Nowak otrzymał żółtą kartkę za powstrzymywanie Zhukova, który wyprowadzał groźną kontrę po rzucie rożnym dla Górali. W 43. minucie minimalnie niecelnie uderzył Nowak, który minął jednego z obrońców Wisły i oddał strzał na bramkę. Buchalik wyciągnął się jak długi – ale interwencja nie była potrzebna, ponieważ strzał Tomka przeleciał centymetry obok słupka.

W drugiej połowie nadal wytrwale bielszczanie dążyli do wyrównania i co najważniejsze, stwarzali ku temu sytuacje. Doskonałą miał Tomasz Nowak, który otrzymał prostopadłe podanie od Bilińskiego, wyszedł sam na sam z Buchalikiem i… posłał piłkę wysoko ponad poprzeczką. Być może dlatego, że był już naciskany przed obrońcę i nie miał zbyt wiele miejsca na to, by lepiej złożyć się do uderzenia.

Chwilę później sytuacyjny strzał z ok 14 metrów oddał Jakub Bieroński i sprawił tym uderzeniem nie lada kłopoty Buchalikowi.

W 65 minucie trener Brede przeprowadził dziesięć zmian w składzie, a na placu gry z podstawowego dziś składu został tylko Kacper Gach, a kibicom po raz pierwszy pokazał się Gergo Kocsis.

Chwilę później to Wisła wymieniła większość zespołu i zanim Górale zorientowali się w aktualnym ustawieniu rywala, to wiślacy przeprowadzili groźną akcję. Na szczęście czujność zachował stojący w bramce Podbeskidzia Martin Polaček, który obronną ręką wyszedł z sytuacji sam na sam z Sławomirem Chmielem.

Po 120 minutach wyrównanej gry zabrzmiał ostatni gwizdek i Górale dziś ulegli Wiśle Kraków 0:1. Już wkrótce Podbeskidzie zagra mecz w Pucharze Polski a następnie Górali czekają ekstraklasowe pojedynki.

Podbeskidzie – Wisła Kraków 0:1 (0:1)

Rozegrano dwie połowy po 45 minut, oraz 30 minut dodatkowego czasu.

Bramka: 33’ Sadlok

Podbeskidzie: R. Leszczyński (66’ Polaček) – Jaroch (65’ Mroczko), Bashlai (66’ Osyra), Komor (66’ Kocsis), Gach (90’ Hilbrycht) – Danielak (66’ Laskowski), Bieroński (66’ Figiel), Rzuchowski (66’ Rakowski), Sierpina (66’ Marzec) – Nowak (66’ Ubbink) – Biliński (66’ Ivan Martin)

Wisła Kraków: Buchalik (65’ Lis) – Burliga, Janicki (75’ Mehremić), Klemenz (75’ Hoyo-Kowalski), Sadlok (75’ Jania) – Boguski (75’ Mak), Szot (65’ Carlos), Kuveljic (65’ Kuveljić), Zhukov (75’ Chuca) – Beqiraj (75’ Chmiel), Buksa (75’ Duda)

powrót do listy

Następny mecz

Następny mecz

PKO BP Ekstraklasa 2020/2021 - Kolejka 5

VS

26.09.2020, godz: 17:30, Stadion Energa Gdańsk