Rybarski: Styl gry jest ważny

Andrzej Rybarski, dyrektor sportowy Podbeskidzia od strony sportowej podsumował zakończoną rundę jesienną, zapowiedział również strategię Górali na wiosenny finisz rozgrywek.

Piąte miejsce w lidze z 32 punktami to najlepszy wynik Podbeskidzia w ostatnich latach, ale czy jest to powód do zadowolenia?
 
Zgadza się. Po spadku z Ekstraklasy to jest najlepszy wynik. Minęły przeszło dwa lata od kiedy TS Podbeskidzie nie znajduje się na najwyższym szczeblu rozgrywek. Niestety nie zawsze udaje się wrócić w pierwszym sezonie do elity polskich zespołów, tym bardziej, że zespół w dużej mierze został przebudowany. Na tą chwilę mamy jeden z najmłodszych zespołów w pierwszej lidze. Średnia wieku to ok 23,6, co plasuje nas na drugim miejscu zaraz po Wigrach Suwałki. Cieszy fakt, iż pomimo tak młodego składu nadal mamy szansę walki o Ekstraklasę.
Który mecz w tej rundzie był najlepszy w wykonaniu Podbeskidzia?
 
W piłce chodzi o zwycięstwa, a zwycięzców się nie ocenia. Oznacza to, że z każdego wygranego meczu należy się cieszyć i każdy wygrany mecz dostarcza wielu pozytywnych emocji. Natomiast biorąc pod uwagę statystyki, to takie mecze jak z Wigrami Suwałki czy Wartą Poznań myślę, że były szczególnie atrakcyjne dla kibica. Dla nas styl gry jest ważny. Chcemy dominować na boisku pod względem posiadania piłki oraz chcemy dostarczać emocji kibicowi naszą dobrą grą. Wierzymy, że to, co do tej pory udało się zbudować będzie procentować w przyszłości.  
Wiosną czeka nas tylko 13 spotkań – najważniejsze rozstrzygnięcia zapadną błyskawicznie. Czy i w jaki sposób to zmienia strategię przygotowań na rozgrywki wiosenne?
 
Tak zgadza się. Będziemy mieli do rozegrania tylko 13 kolejek, dlatego tak ważny będzie dobry start, no i oczywiście szybka stabilizacja formy. Oznacza to, że aby walczyć o awans trzeba wygrywać w tzw. seriach, czyli mecz po meczu. Margines błędu jest bardzo mały dlatego koncentracja na jak najlepszych rezultatach musi być 100%. Przygotowania do rundy wiosennej raczej nie będą inne tylko z powodu tego, że jest 13 kolejek, niemniej jednak bardzo ważne będzie przygotowanie mentalne do tego okresu. Tutaj wszyscy musimy dać z siebie maksa, aby realnie powalczyć o jak najwyższe cele.
Jak zawsze, konieczne będą zmiany w kadrze – jaki jest cel na zimowe okienko transferowe? Czy są jakieś pozycje które koniecznie muszą zostać wzmocnione?
 
Myślę, że doszliśmy do etapu gdzie zespół potrzebuje ewolucji, a nie rewolucji. Oznacza to, że nie zamierzamy przebudowywać totalnie składu wręcz przeciwnie, jeżeli będą wykonane jakieś zmiany to tylko tzw. zmiany kosmetyczne. Zespół może zasilić 2-4 graczy. Cały czas nad tym ciężko pracujemy. Mamy przygotowanych kilku kandydatów, a kilku jeszcze analizujemy. W dziale sportowym przez ostatnie pół roku przeanalizowaliśmy przeszło 100 kandydatów. Obserwujemy rynek polski jak i rynki zagraniczne. Chcemy trzymać się wypracowanej koncepcji budowania zespołu i jeżeli ktoś zasili szeregi Podbeskidzia to będzie to zawodnik wpasowany w filozofię klubową, którą udało się nam przez ostatnie 1,5 roku zbudować, mimo bardzo trudnego okresu w jakim znajdował się klub. Wiemy, co chcemy zrobić i jakie ogniwa zespołu wzmocnić. 
Pytanie o rolę młodzieżowca. Zdarza się, że młodzieżowiec w drużynie to „zło konieczne”, tymczasem w Podbeskidziu zawodnicy młodzieżowi Kostorz, Płacheta, czy Mystkowski, dawali zespołowi jakość.
 
W Podbeskidziu nie patrzymy na zawodnika o statusie młodzieżowca jako zło konieczne, tylko jako pełnoprawnego członka drużyny, który w taki sam sposób jak inni rywalizuje o skład wyjściowy. Jak już wspomniałem wcześniej nasz zespół jest jednym z najmłodszych w lidze. Przychodząc do klubu taką przedstawiłem strategię działania działu sportowego i konsekwentnie, na miarę możliwości staramy się ją wdrażać. W letnim oknie transferowym średnia wieku zawodników, którzy zasilili zespół Podbeskidzia to 23 lata. Szukamy młodych zawodników, którzy są gotowi do rywalizacji o skład w naszym klubie. Niemniej jednak zespół nie może być oparty tylko o młodość dlatego mamy kilku doświadczonych graczy, których rolą jest przelewać zdobyte doświadczenie na tych młodszych. Ostatnio analizowałem skład Ajaxu Amsterdam i w jednym z meczów w Lidze Mistrzów większość graczy urodzona było w roku 1997 i tylko trzech zawodników w podstawowym składzie było w wieku ok 30 lat! Nie mówię, że chcemy skopiować dokładnie to, co Ajax robi, ale ten kierunek jest bardzo rozwojowy, a Ajax udowadnia, że można młodym zespołem grać z najlepszymi na świecie. Ja osobiście cieszę się, że w zespole są tak młodzi zawodnicy jak Kacper Kostorz, Kacper Gach, Przemysław Płacheta, Przemysław Mystkowski, Arek Leszczyński czy wreszcie niespełna 16 letni Jakub Bieroński. Ten ostatni to prawdopodobnie jeden z najmłodszych w historii zawodników TS Podbeskidzie włączonych do pierwszego zespołu. Kuba już zagrał w meczach sparingowych i jego rozwój napawa optymizmem. Zdajemy sobie sprawę, że etap przejścia z piłki juniorskiej do piłki seniorskiej jest bardzo trudny dlatego ciężko pracujemy nad tym, aby stworzyć jak najlepsze warunki do rozwoju dla tych zawodników.
MENU