Porażka na otwarcie

Mecz ze Stalą Mielec był dla Bielska-Białej wyjątkowy. Oficjalne otwarcie Stadionu Miejskiego przypadło właśnie na spotkanie ligowe z dwukrotnym mistrzem Polski i na fanów, w sobotnie popołudnie przy Rychlińskiego czekało mnóstwo atrakcji. Frekwencja również na tym spotkaniu dopisała - po raz kolejny w tym sezonie rekord sprzedanych biletów został pobity! Liczba sprzedanych wejściówek na to spotkanie to 8752! 

Pamiątkowe szale, występ Bielskiej Orkiestry Dętej i przede wszystkim koncert Goorala, bielszczanina, artysty który łączy muzykę ludową i elektroniczną. Na murawie zaprezentowały się również młodzieżowe zespoły bielskich klubów: Zapory Wapienica, Rekordu Bielsko-Biała, BKS Stal Bielsko-Biała oraz oczywiście Podbeskidzia, a całość zwieńczyło uroczyste poświęcenie obiektu przez Biskupa Pindla i otwarcie przez prezydenta Bielska-Białej Równo o godzinie 16 na boisko wybiegli wreszcie główni aktorzy.

Trener Dźwigała po raz kolejny zdecydował się na roszady w pierwszej „11”, a największą niespodzianką był chyba brak miejsca w składzie od pierwszej minuty dla Łukasza Sierpiny. Górale wyszli na murawę bardzo zmotywowani, jednak długo ich gra nie przynosiła efektu w postaci podbramkowych szans. Gra długimi momentami toczyła się w środkowej strefie i obydwie ekipy z rzadka zapędzały się pod bramkę rywala. Przez pierwsze pół godziny gry zarówno Rafał Leszczyński jak i Marek Kozioł mieli niewiele pracy. Na dobrą sprawę zawodnicy Podbeskidzia zaczęli zagrażać bramkarzowi gości właśnie w trzecim kwadransie gry. Swe szanse mieli m.in. Szymon Lewicki, który główkował jednak minimalnie ponad poprzeczkę oraz Robert Demjan, ale to było za mało, aby zejść na przerwę z prowadzeniem.

Druga połowa w pierwszych minutach nie przyniosła większych zmian. Mecz „nie porywał” choć obydwa zespoły częściej próbowały wrzucać piłki w pole karne. Po około kwadransie gry Górale zaczęli się rozkręcać. W 63 minucie bardzo ładną akcję przeprowadził wprowadzony po przerwie Łukasz Sierpina. Pomocnik TSP ruszył prawą stroną, ściął z piłką do środka i popisał się pięknym prostopadłym podaniem w „16” gości. Tam piłki nie sięgną jednak Paweł Tarnowski – zabrakło centymetrów, żeby wpakować ją do siatki. Po kilku minutach znów było gorąco pod bramką Kozioła. Celną wrzutką z lewej strony popisał się Damian Chmiel, a w polu karnym najwyżej do piłki wyskoczył Lewicki. Po jego strzale kibice już szykowali się do radości, jednak piłka znów minimalnie minęła bramkę. W 69 minucie „zagotowało” się też w polu karnym Górali, jednak mimo trzech kolejnych strzałów piłka nie dotarła pod bramkę Leszczyńskiego. Jak się okazało to nie było koniec prób gości, którzy straszyli Podbeskidzie przede wszystkimi groźnymi kontratakami. Po jednej z takiej akcji piłka wpadła do bramki – po wrzutce Mateusz Cholewiak ładnie uderzył w długi róg, jednak zmierzającą do siatki piłkę dotknął (i to ręką) jeszcze jeden z jego kolegów, który był na pozycji spalonej. Stal w tym okresie gry zepchnęła Górali do defensywy i w końcu dopięła swego. Konsekwentni w swych działaniach gracze gości wywalczyli w końcu rzut karny, którego na gola zamienił Kamil Radulij. Górale szybko próbowali zmienić losy meczu, próbowali wszelkich sposobów, kilkukrotnie, po strzałach Kołodzieja, Chmiela czy Lewickiego było bardzo blisko, ale Marek Kozioł nie dawał się pokonać. Najbliżej był Jozef Piacek, który po zagraniu Demjana znalazł się w sytuacji sam na sam, lecz niestety uderzył obok słupka… Mimo prób Górale nie zdołali już odmienić losów meczu, otwarcie stadionu nie zostało więc uczczone tak wyczekiwanym w Bielsku-Białej zwycięstwem…

TS Podbeskidzie 0:1 (0:0) Stal Mielec

Bramki: 77' Radulj

TS Podbeskidzie: Leszczyński - Sokołowski (74' Magiera), Piacek, Deja, Tarnowski - Chmiel, Mikołajewski, Janota (78' Kołodziej), Podgórski (58' Sierpina) - Lewicki, Demjan 

Ławka: Busatto, Jakubik, Kołodziej, Feruga, Sierpina, Magiera, Szymański

Stal Mielec: Kozioł - Sulewski, Zalepa, Bierzało, Liberacki - Sobczak (87' Łętocha), Marciniec, Radulj, Fonfara (61' Szczepański), Prejs (50'  Getinger) - Cholewiak

Ławka: Libera, Kiercz, Szczepański, Oziębło, Buczek, Łętocha, Getinger 

MENU