Rekordowe triumfy

Pięciobramkowe zwycięstwo Podbeskidzia w Suwałkach przypomina najefektowniejsze mecze Górali. Przygotowaliśmy zestawienie najwyższych wygranych Podbeskidzia od sezonu 2002/03, czyli pierwszego od awansu na szczebel centralny.

Tuż po awansie do II ligi, czyli na drugi poziom rozgrywkowy w kraju, w sezonie 2002/03 Podbeskidzie najwyższe zwycięstwo odniosło w Gorzycach pokonując tamtejszy zespół, Tłoki Gorzyce 4:1. To pierwsze spektakularnie i tak wysokie zwycięstwo, dodatkowo wyjątkowe ze względu na autora trzech bramek Damiana Zdolskiego, który jako pierwszy Góral popisał się hat-trickiem na tym poziomie, został też jednym z najmłodszych strzelców bramek. Miał wówczas 18 lat i 9 miesięcy.

9.04.2003 r.  Tłoki Gorzyce – Podbeskidzie 1:4 (1:2)

Bramki: 36’ Szfaran - 1’, 65’, 86’ Zdolski, 34’ Bujok

Na kolejne spektakularny wynik Podbeskidzie czekało do sezonu 2004/05 czyli równo dwa lata. Do Bielska-Białej przyjechał wówczas GKS Bełchatów, z późniejszymi reprezentantami kraju Łukaszem Gargułą i Radosławem Matusiakiem, oraz Jackiem Popkiem, który jeszcze w tym tekście się pojawi w innej roli. Był to sezon, w którym bełchatowianie zajęli drugie miejsce w rozgrywkach i awansowali do Ekstraklasy, dwa sezony później GKS zdobył wicemistrzostwo kraju. W konfrontacji z Podbeskidziem, był jednak bez szans: bramki Andraszaka, Kompały i dwie Księżyca dały Góralom najwyższą wygraną w sezonie.

10.04.2005 r.  Podbeskidzie – GKS Bełchatów 4:0 (2:0)

Bramki: 13’ Andraszak, 45’, 82’ Księżyc, 75’ Kompała

Niemal trzy lata później kibice na stadionie miejskim w Bielsku-Białej znów oglądali wysokie, czterobramkowe zwycięstwo swojej drużyny. Rozbita 4:0 została wówczas Wisła Płock. Dwie bramki zdobył Dariusz Kołodziej, którego bramki otworzyły i ustaliły wynik, pomiędzy nimi trafiali Martin Matusz i Paweł Żmudziński.

29.03.2008 r. Podbeskidzie – Wisła Płock 4:0 (2:0)

Bramki: 8’, 77’ Kołodziej, 25’ Matusz, 68’ Żmudziński


W sezonie 2008/09 Podbeskidzie było o krok od awansu do Ekstraklasy, zabrakło dwóch punktów straconych w meczu ostatniej kolejki ze Zniczem Pruszków. W całych rozgrywkach jednak Górale prezentowali się znakomicie i mogli pochwalić się drugą największą liczbą zdobytych bramek i drugą najlepszą defensywą. Podbeskidzie grało efektownie i skutecznie, a Krzysztof Chrapek zajął wówczas trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców (26 goli miał Iljan Micanski, 20 Marcin Robak, 18 Krzysztof Chrapek). Nic dziwnego, że na ten sezon przypada najwyższe zwycięstwo w historii występów Górali na szczeblu centralnym. Zanim do tego doszło Górale wyrównali swój rekord w wysokości wygranej pokonując 4:0 GKS Jastrzębie. 

Do przerwy niewiele wskazywało na tak wysokie zwycięstwo – skromne prowadzenie 1:0 dawała bramka Adama Brzeziny z 27 minuty. Po przerwie obudził się supersnajper bielszczan. Krzysztof Chrapek strzelił w 57 minucie, poprawił w 87, a w 90 wynik ustalił Sebastian Ziajka. Do 65 minuty w drużynie z Jastrzębia grał Kamil Wilczek, późniejszy król strzelców Ekstraklasy, dziś zawodnik Broendby Kopenhaga. 

8.10.2008 r. Podbeskidzie – GKS Jastrzębie 4:0 (1:0)

Bramki: 27’ Brzezina, 67’ i 87’ Chrapek, 90’ Ziajka

To był dopiero początek strzeleckich popisów – prawdziwa goleada nastąpiła w rundzie wiosennej, 
kiedy Podbeskidzie podejmowało Tur Turek. Wówczas już do przerwy Krzysztof Chrapek skompletował hat-tricka, a jeszcze jedną bramkę dołożył Maciej Szmatiuk. Po przerwie było Górale mieli jeszcze łatwiej, bo rywale, po czerwonej kartce dla jednego z nich, grali w osłabieniu. Zawodnicy Podbeskidzia wykorzystali przewagę bezlitośnie – dołożyli kolejne pięć goli. Dwa następne zdobył Chrapek, który został zmieniony w 74 minucie przez Damiana Chmiela. On także jeszcze zdążył raz wpisać się na listę strzelców, która była wyjątkowo długa tego dnia – pojawili się na niej również Martin Matusz i Mieczysław Sikora, którzy też zdobyli po jednym golu.

23 maja 2009 r. Podbeskidzie – Tur Turek 9:0 (4:0)

Bramki: 13’, 16’, 45’, 60’, 70’ (karny) Chrapek, 37’ Szmatiuk, 61’ Matusz, 64’ M. Sikora, 80’ Chmiel


W sezonie 2009/10 Podbeskidzie zanotowało spadek formy, zajęło dopiero 12 pozycję w tabeli, ale i wówczas udało się im osiągnąć jedno wysokie zwycięstwo. Ofiarą Górali była drużyna Dolcanu Ząbki. Strzelanina zaczęła się wcześnie – już w drugiej minucie Łukasz Kanik pokonał Rafała Misztala. Czerwona kartka Benjamina Imeha otworzyła bielszczanom drogę po kolejne łupy, a licznik bramek zatrzymał się na czterech trafieniach autorstwa Sylwestra Patejuka, Clemenca Matawu i Piotra Malinowskiego.

19 września 2009 Podbeskidzie – Dolcan Ząbki 4:0 (1:0)

Bramki: 2’ Kanik, 43’ Patejuk, 67’ Matawu, 82’ Malinowski

Kolejny sezon dla Górali był wyjątkowy, wspaniałe emocje w Pucharze Polski, awans do Ekstraklasy, a po drodze dwa niezapomniane, efektowne zwycięstwa. Co ciekawe, oba odniesione zostały w dwóch kolejnych meczach wyjazdowych. W trzeciej kolejce Podbeskidzie rozgromiło Termalicę Bruk-Bet Niecieczę 5:0, a wszystkie bramki padły po przerwie. Trafiali kolejno: Maciej Rogalski, Adam Cieśliński, Sławomir Cienciała, Robert Demjan, Sylwester Patejuk.

15 sierpnia 2010 r. Termalica Bruk-Bet – Podbeskidzie 0:5 (0:0)

Bramki: 47’ Rogalski,61’ (karny) Cieśliński, 77’ Cienciała, 87’ Demjan, 90’ Patejuk

Następny wyjazd przyniósł jeszcze bardziej spektakularny wynik. W Katowicach Podbeskidzie strzeliło sześć goli, tracąc tylko jednego. Już w czwartej minucie wiadomo było, że to będzie wyjątkowy mecz, kiedy Bartłomiej Konieczny huknął z rzutu wolnego w samo okienko bramki Gieksy. Tak dobrze rozpoczętego meczu nie mogła zepsuć nawet bramka wyrównująca Gabriela Nowaka w 16 minucie, bo Górale odpowiedzieli gradem goli, które strzelali: Rogalski, Ziajka, Demjan, Koman, a ostatnia bramka padła po samobójczym strzale... Nowaka. Wynik mógł być jeszcze wyższy ale Maciej Rogalski nie wykorzystał rzutu karnego.


W Ekstraklasie o tego typu wyniki było znacznie trudniej, przez okres pięcioletniego pobytu w krajowej elicie tylko raz bielszczanie wygrali czterema bramkami, ale zrobili to w niezwykle ważnym momencie. Jesień sezonu 2012 to okres fatalnych wyników Podbeskidzia, dlatego tak ważne było, aby wiosnę rozpocząć dobrze i tchnąć wiarę w kibiców oraz zespół w możliwe utrzymanie. Tak też się stało, w pierwszej wiosennej kolejce Podbeskidzie rozbiło Jagiellonię Białystok 4:0 i dostało takiego rozpędu, że utrzymało się w Ekstraklasie pomimo bardzo trudnej sytuacji po połowie rozgrywek.

23 lutego 2013 Podbeskidzie – Jagiellonia 4:0 (2:0)

Bramki: 1’, 82’ Demjan, 17’ Telichowski, 66’ Sokołowski

W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć zwycięstwa nad Lechem Poznań 4:1. Sensacyjne również dlatego, że kolejkę wcześniej bielszczanie wrócili z Gdańska z bagażem pięciu bramek. Pierwsze trafienie zanotował Robert Demjan i jednobramkowe prowadzenie utrzymało się do przerwy. Napór lechitów przyniósł skutek w 62 minucie, kiedy gola zdobył Dawid Kownacki. Zanim, ktokolwiek zdążył pomyśleć, że goście jednak zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę sygnał Góralom dał ich kapitan. Marek Sokołowski strzałem głową ponownie dał prowadzenie Podbeskidziu, które w końcowych fragmentach meczu podwyższali Mateusz Szczepaniak i Jakub Kowalski. 

20. lutego 2016 Podbeskidzie - Lech 4:1 (1:0)

Bramki: 17' Demjan, 64'  Sokołowski, 80' Szczepaniak, 88' Kowalski - 62' Kownacki

Na kolejne czterobramkowe zwycięstwo fani TSP czekali aż do ostatniej kolejki ubiegłego sezonu, kiedy to pokonało Stal Mielec na wyjeździe 4:0. Po dwie bramki zdobyli Paweł Tomczyk i Paweł Moskwik.

2 czerwca 2018 Stal Mielec – Podbeskidzie 0:4 (0:3)

Bramki: 6’, 38’ Moskwik,13 (karny), 59’ Tomczyk

W tę piękną kartę historii klubu wpisało się również ostatnie zwycięstwo Podbeskidzia w Suwałkach. Oby okazało się początkiem długiej serii wygranych!

30 września 2018 Wigry Suwałki – Podbeskidzie 0:5 (0:2)

Bramki:17’, 22’ Płacheta, 53’, 59’ Sabala, 90’ Kozak

MENU